• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

witam ale tu dziś cicho:szok:a mnie grypa rozklada... nie dość,że maluszek chory się meczy to jeszcze ja i mój M, w nocy tak mnie wkurzał nie moglam zasnac przez jego koaszel szturchałąm go zeby wzial syrop a on do mnie ze w nocy się spi a nie syropy pije .. tylko,że ja przez niego nie moglam spac.... wrrr a mały dzis pierwsza pobudka o 5 potem jeszcze pospał do 7, ogolnie dzis caly dzien spi... ja tez troszkę spalam ,

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MARISSKI :tak::tak::tak:
 
reklama
Cześć dziewczyny!:-D:-D

Ja tylko na momencik. Podczytuję Was troszkę, co by potem mieć mniej do nadrabiania:tak:
Ale pisac zbytnio nie mam kiedy.
Napiszę tylko Vercikowi, że na przekręcanie są takie specjalne wałeczki, które się kładzie w łóżeczku z obu stron malucha i wtedy nie ma szans się przekręcić.

No to tyle.
Tęsknię strasznie za Wami, kobietki i obiecuję, że po powrocie zdam dokładną ralacje co i jak. Kurteczka się szyje:-
D:-D:-D

Pa, pa!
Super się Was czyta!
 
Andrzeajki hahaha, przed tv ogladajac mam talent... no ale co fakt to fakt dzisiaj starsznie cicho tutaj bylo...

Justysia widze, ze tylko my tutaj siedzimy.
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze ja, ja, ja tu jestem!!!!!!!!!!:tak: Też oglądam Mam Talent :tak:
Chwile mnie nie było bo miałyśmy kąpiel i karmienie :tak: I tak ciągle się stresuje jak długo Mała pośpi :eek: Bo jak narazie śpi, a wczoraj księżniczka po długich marudzeniach zasnęła ok 22.45 :no::no::no::no::no::no: Oby już spała na noc :-(
 
reklama
Uuuuuuuuu, chyba Mamuśki dzisiaj zajęte? Albo zmęczone po sobotnich porządkach...

A ja jednak znalazłam chwilkę, żeby pogryzmolić:tak:

Podróż minęła lepiej niż się spodziewałam- Zosia płakała jakieś 5 minut po czym zasnęła i spała cała drogę:-D:-D:-D (4 godziny)
Odczułam ogromną ulgę, bo bardzo się tym stresowałam. Wizja Zosi płaczącej całe 4 godziny w foteliku mnie przerażała.
Obawiałam się też o swoje samopoczucie, bo mam chorobę lokomocyjną. Pod koniec ciąży wcale nie mogłam jeździć- koszmar zupełny!Ale teraz, o dziwo, czułam się dobrze.I fajnie:-D:-D:-D

Justysia napisała, że się od Was uzależniła, ja chyba też.:tak:
Ale cóż, ludzie przywiązują się do ludzi i chyba tak jest dobrze, prawda?

Szkoda mi było małej przez pierwsze dwa dni, bo dziecko było w szoku. Co dzień nowe twarze, bo się rodzinka zeszła, żeby obejrzeć nasz skarb. Dzieci krzyczą dorośli też. Masakra jakaś. W Grajewie rzadko kto do nas zagląda, a w ciągu dnia staram się zachowywać normalnie i nie chodzę na palcach, ale sama nie narobię takiego hałasu, jak dziesięcioro ludzi, więc Zosia jest nieprzyzwyczajona. Przez pierwsze dwa dni cały czas płakała.

Własnie sie obudziła wiec sie zegnam. Dobrej nocki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry