reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

ja tez spadam do lozeczka
zycze wam spokojnej i wyspanej nocy:-)
buziaki

oby moja byla spokojna, bo cos mnie straszne sny ostatnio drecza...niedawno snilo mi sie ze bylam opetana przez demona:szok: sen byl tak realny ze w nocy przez godz sie modlilam:shocked2:

 
reklama
Hmm....jakos malutko miałam do czytania...:-(

Dziuula ja takiej całkiem jasnej fugi nie polecam, ale nie polecam tez ciemnej;-) Co prawda w łazience mam własnie ciemna (kamien z wody w niej zostaje i normalnie szok ile sie z tym trzeba nameczyc!), ale my kupilismy mieszkanie z ładnymi kafelkami w kuchni, wiec ich nie zmienialismy-fuga jest kremowa:shocked2:i ja juz wszystkiego próbowałam zeby ja doszorowac-nic nie daje rady:no:szału mozna dostac!:wściekła/y:Zwłaszcza przy zlewie jest okropnie.

Ewcia mam nadzieje, ze dzis wstałas w lepszym humorku?;-)

Beatko nie zazdroszcze snów.:no:Buziak!:-)

Dlaczego w emotikonkach nie ma buziaczka? Czesto byłaby przeze mnie uzywana:tak:

A ja dzis znow na cwiczenia:tak: Ależ bede wysportowana:cool2::-D Mam takie zakwasy dzis na brzuchu, ze nie wiec jak ja dam rade.

Nadal, kurde, jest zimno!!!:wściekła/y: Ja juz nie moge w tym domu siedziec!!! W lumpeksach mi wszystkie ciuszki wykupia!!!:wściekła/y: :-D:-D:-D - Żart:-D

Hmm...Walentynki? Zebym to ja sobie jeszcze umiala przypomniec te wszystkie prezenty!A tu ani w zab:no:
Ja sie specjalizowałam w prezentach własnej roboty.
Zrobiłam dla meza:
  • album na zdjecia z papieru czerpanego, z okładka z lnu i wyszytymi inicjałami,
  • album pt."przygody Ani i Daniela" -taka foto-ksiazke z zilustrowanymi najwazniejzymi wydarzeniami w ciagu naszej znajomosci,
  • komplet-talerzyk i kubek z namalowanym na nich wozem strazackim
  • domek-marzenie z patyczkow do szaszłyków:tak::-D
  • malowana ramke na zdjecie
  • rysunek z Jezusem;-)
  • koszulke z namalowanym flamastrami do tkanin diabełkiem-mna:tak:,
  • pudełko z małymi kopercikami na kazdy dzien adwentu, a w kazdej cos fajnego do poczytania
  • i juz wiecej nie pamietam:-D
Gdyby cos Was zainteresowało, to słuze rada i zdjecia moge zrobic i wkleic:tak:

Dobrego dnia, Kobitki!
 
Witam :-D

Nocka spokojna. Tomasz zbudził się koło 4:40 i przyszedł do nas, więc zaprowadziłam go do łazienki coby siusiu zrobił. Zrobił więc noc sucha :tak: dobry początek mam nadzieje, ze DOBREGO dnia :dry:
Jak już Tomaszko był wysikany, to zorientowałam się, że widok przysłania mi moja prawa pierś wypełniona mlekiem po dziurki w nosie :szok: więc przes sen dałam Adaśkowi cycucha i spaliśmy do 7:30. Tomcio do 8.

Teraz zaczynamy ogarniać mieszkanko. Dam Tomkowi odkurzacz to na 20 minut z głowy go będę miała :tak:

Miłego dnia :-D i pamiętajcie o pomysłach na Walentynki!!!
 
hej dziewczyny. my wczoraj mielismy trzecia dawke szczepienie.narazie obyło sie bez gorączki i marudzenia.szok:-)
niestety po nutramigenie mala ma wysypke i od wczoraj wprowadzamy mleczko sojowe.mam nadzije ze soja nie uczuli.trzymajcie kciuki za brzuszek i skóre Weronisi:-)

Wazona byla wczoraj i wazy 6900 !!! szok biorąc pod uwage ze to wczesniak.

a co do fugi to wlasnie tez sie zastanawiam czy jasna czy ciemna ale z tego co piszecie to wnioskuje ze chyba najlepsza bedzie taka neutralna chyba brąz co?
 
Ewa przypomina o pomysłach:-). Juz o nich pisałam...Ale widocznie nic jej do gustu nie przypadło to jeszcze napisze, ze mój maz mi w odpowiedzi na te wszystkie robione prezenty wyszył poduszke:-D 2 lata mu to zajeło:-D i zrobił mi rame do lustra, która ja sama potem przyozdobiłam muszelkami i takim grubym sznurem, coby było w morskim stylu:tak: .

A kupione przeze mnie prezenty to

cała masa ciuchow (nie z lumpeksu:-D)bo mój maz inaczej chodziłby w jakichs szmatach, bo on sobie sam nigdy niczego kupic nie chce
portfel skórzany
maszynka do golenia
maszynka do strzyzenia włosów
parasol
drewniana skrzyneczka na listy(ode mnie rzecz jasna:-D)
ksiazki
bonsai w donicy+ksiazki o pielegnacji
rybki do akwarium
harmonijka ustna:-D
fajne szachy
wiertarka
wyzynarka
komplet wkretaków
komplet kluczy płaskich
teczke-aktówke skórzana
pasek do spodni
komplet strun do gitary
oj, i juz nie wiem co....teraz Wy:tak:

A najfajniejszy prezent zrobił mi na urodziny:
wstałam sobie rano, a tu na poduszce lezy list (a maz udaje ze zawziecie spi:-D), czytam ten list, a tu taki wierszyk z zagadka, ze gdzies tam jest schowany prezent. Szybko odgadłam gdzie(szafa)i ide po niego, a tam tylko owocowa herbatka i drugi list. Czytam i znow zagadka-tym razem trzeba było isc do piwnicy. Wziełam latarke i schodze (w pizamie). W piwnicy znajduje ksiazke i nastepna zagadke. Odgadłam, ze musze do samochodu isc. No to wychodze przed blok(nadal w pizamie), a tu samochodu nie ma:szok:. W tym momencie sie wkurzyłam, bo zrozumiałam, ze do garazu musze isc(15 minut marszu:wściekła/y:). Wracam wiec do domu sie przebrac. Nałozyłam bluze polarowa i buty do biegania i poleciałam w spodniach od pizamy:-D Była 6.30 rano, wiec ok. Dobiegam, a my mamy taki dziwny zamek w drzwiach garazowych, ze trzeba taki metalowy klucz mocno wcisnac i wtedy sie otwieraja. N o i nie mogłam za chiny tego wcisnac. Znalazłam kamien i wale w ten klucz:-D:-Da piach z kamienia sypie mi sie na twarz!!!Uffff.,.....otworzyłam, otwieram, a w garazu wcale tego samochodu nie ma:wściekła/y:. Za to na podłodze stoi pakuneczk, a w nim młynek do kawy i zagadka-ze prezent jest w samochodzie, a samochod gdzies na parkingu. Domysliłam sie dzieki zagadce gdzie, zamknełam garaz.....i nagle dotarła do mnie straszna prawda, ze samochod stoi pod kosciołem, a ja jestem nie umyta(w piachu), nie uczesana i w pizamie:wściekła/y:a o 7ej w kosciele msza:-DAle nic-poleciałam, kaptur na głowe, sa,mochod znalazłam, a w nim super bielizne:tak:i zagadke, z której wywnioskowalam, ze mam do domu wrócic. Wracam, a tam sniadanko przy swiecach, a potem......hm.....tu sobie daruje szczegóły. Było bosko. Dobrze, ze mi maz ze smiechu nie umarł, jak mu opowiadałam o kamieniu.
 
Ostatnia edycja:
Zapomniałam o najwazniejszym- na tegoroczne Walentynki juz prezent mam-przy zamawianiu kalendarzy dla dziadków, zamowiłam tez taki do postawienia na biurku ze zdjeciami naszej rodzinki dla mojego M. do pracy.
 
A tu zdjecia:

album P1080751.jpg P1080754.jpg
pudełko z kopertkami P1080755.jpg P1080757.jpg
domek P1080759.jpg P1080762.jpg P1080761.jpg
 
Nocka okropna, maz mnie od rana wkurzyl do zywego, ja niewyspana ze ledwo na oczywidte a maly marudno-wyjacy. W tym roku Walentynek nie bedzie, niech moj przejmie inicjatywe (bo zawsze to ja sie bardziej staram) i wogole na dzien dzisiejszy mam pelny bunt.

dmuchawcu ty artystko masz pomysly... a ten domek jest poprostu przesliczny!!!
 
Kurcze zimno jak diabli, a ja mam dziś gości. Znów będę musiała małą do sąsiadki podrzucić, by kupić jakieś ciasto itd.
A ja dziś nie wyspana, mała robiła mi koncert wczoraj wieczorem.
Pokłociłam się też z mężem który uznał, że na noc też kaszkę będziemy dawać. Wkurw...się na maksa bo ja ją tylko rano, i przed spaniem karmię piersią no i może trochę w nocy. I tak mam mniej mleka a jak jak przestane wieczorem ja karmić to gów:wściekła/y:o będzie z mojego mleka. A lekarka kazała jej dawać jak nadłużej się da, jeśli oczywiście chcę. Zaplanowałam karmienie do 9 miesiąca życia małej ale coś mi się zdaje że nici z tego. A co najgorsze ona mi nie chce żadnego modyfikowanego mleka pić. Bebilon be, bebiko be, nan be...napije się łyka i robi taką minę....no ale jak spróbowałam to w sumie jej się nie dziwię.

Wczoraj dałam jej tego jogurcika nestle o smaku jagodowym. Mała zjadła, ale ja uważam że dają w nim za dużo cukru-sacharozy. Mała aż się otrzepała....przy pierwszych łyżkach a po jogurcie wypiła pół butelki wody!!! No ale nic. Nie mam wyjścia. Musi dostawać odpowiednia ilość mleka w ciągu dnia,
 
reklama
Do góry