Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

ale normalnie potem jeżdziłam i nic mnie nie bolało :-) ale jak wróciłam do domu i się wykąpałam to noga i ręka mi spuchły że 


no i na pogotowie i gipsa na 2 tygodnie 



chyba z radości Jaś zaczął raczkować 
koniec siedzenia przed komputerem spokojnie /// trzeba go gonić 


mama w szoku, fakt jedzonko było 24 i o 5 sama wstała sprawdzic co sie dzieje , a ona spi smacznie wtulona w ochraniacz , kompletnie rozkryta. 

Bo moja córcia pod tym wzgledem jest niesamowita-wezme ja raz do łózka, to mi przez tydzien nie chce spac w łozeczku....

a potrzeba bycia przy cycu, bardziej emocjonalna niz fizyczna. Słyszałam tez, ze w okresie rozszerzania diety, dzieci czesciej budza sie w nocy, z powodu leku przed odstawieniem od piersi. Cos w tym musi byc, bo moje dziecko od stycznia je inne posiłki i wczesniej budziło sie 2 razy w ciagu nocy, a czasem tylko raz. Natomiast po Nowym Roku coraz czesciej
. A ja....no coz- łatwiej im było po prostu wyciagnac cyca, dac possac i poiozyc sie dalej spac. Doszło do tego, ze mała budziła sie co godzine, potem co pół i (choc moze trudno w to uwierzyc) co 15 minut! Oczywiscie nie dawałam jej cyca za kazdym razem, tylko usypiałam na rekach, ale ona domagała sie cyca i juz! Wiec po godzinie takiego noszenia preżacej sie Zosi, dawałam cyca
No ale w koncu przeciez padnie
podziałało...
Wybaczcie. A miałam do Was tylko zajrzec...


Dziś beef strogonow ;-)
piątki mu rosną... paluszki pcha do buźki, widać, że mu przeszkadzają... dziś rano był bardzo płaczliwy, ale już jest ok... zajął się zabawą (właśnie jeździ na odkurzaczu z trąbą w górze i udaje słonia 
)
wieje przeokrutnie i sypie śniegiem... mimo, że -3, to chyba ze spacerku nici 


Przy tym łobuzie nic się nie da zrobić. Jak nie jest pod stołęm, to pod drzwiami, stolikiem od tv i innych dziwnych miejscach
Narazie tylko pełza, ale tyłek już wysoko w góre idzie, opiera się na raczkach i kolanach więc pewnie szybko ałapie jak posunąć się do przodu. Podobnie było z czołganiem. Jeden dzień wychodziło mu to nieporadnie, a na następny śmigał że hej
Wczoraj sie przekonałam, że siedzieć potrafi, ale dla niego to a nudne
Odwiedzilismy tesciow i była też o rok starsza od Kacpra chrześnica. No i bawiła się takimi piłeczkami. Mały wpatrywał sie w nią jak urzeczony i nawet nie zauważył że od ponad 10 minut siedzi samodzielnie bez oparcia. No ale gdy Oliwka przestała się bawić, ten spojrzał na stopy i już śmig na plecy bo musiał je skosztować 
Wczoraj pierwszy raz dałam mu chrupki kukurydziane. Ale się zajadał
Wychodziło mu to troszkę nieporadnie ale od czegoś trzeba zacząć 
Z jedzeniem zupek i wszystkiego co ma grudki jest już problem. Zje pare łyżeczek i ryk. Widać że chce jeśc bo buzke otwiera ale sprawia mu to problem. Prawdopodobnie niebawem przebije się dolna jedynka bo wyczuwam coś dosyć twardego, tzn mąż to pierwszy zauważył gdy Kacper chciał zjeść mu palca
Zmykam posprzątac, póki mały śpi bo w domu burdello bum bum! Miłego dnia dziołszki :-)

- okropny dzień,:-
i mierzy według mnie 74 cm, a wg lekarza 70 cm, i tak ma wpisane do książeczki i śmiesznie to wygląda bo w grudniu miała wpisane 72 a teraz ma 70,

niestety szczepieni nie byliśmy



bo przyszliśmy za szybko o 5 dni



, jak dzwoniłam umówić się na wizytę to pytałam sie pielęgniarki kiedy mamy przyjść bo właśnie słyszałam, że nie powinno się szczepić przed czasem, a ona mi na to, że do tygodnia rozbieżnosć jest mozliwa,(no to ja zadowolona, bo akurat w pracy mam popoludniową zmianę i można na spokojnie tego lekarza załatwić) a jak poszliśmy to lekarz powiedział, że przed upływem 5 miesięcy od poprzedniego szczepienia na wzw b nie zaszczepi, no myślałam, ze krew mnie zaleje



, nie to, że w kolejce chyba ze 40 min czekaliśmy (bo ten nowy lekarz to taki flegmatyk, że



, taki powolny, a mała jak go zobaczyła to tak się rozpłakała - tragedia, ale wcale jej się nie dziwię, bo okropny facet



) no i takim sposobem za tydzień w czwartek musimy ponownie iść do przychodni i się zaszczepić.
mam nadzieję, ze u was pogoda lepsza niż u mnie, bo nas znowu śnieg zasypał, niby jest ciepło bo ok -2st, ale tak wieje, ze normalnie temp odczywalana jest ok -10
,ale mamusia jak mamusia,chce ,żeby dziecko było szczęśliwe i dalej HEJA!!!

przepadam.