reklama

Lipiec 2009

reklama
Zygzak się znalazł był w garaży tzw. torbą od wózka.

ANIU a TY nas poprostu szantażujesz tym płaczem.
Mi dzis na spacerze Karol wył bo mu słońco świeci w oczy,normalnie urwanie głowy!!
My tez mamy akwarium,moje dwie rybki papuzie padły :(((.
Ale powiem WAM ,że mamy rybke ,którą Tomek kupił jak się poznaliśmy,czyli teraz bedzie 8 latek .Kupiliśmy ją razem ,jeszcze niewiedzieliśmy ,że bedzie stać obok siebie przed ołtarzem.Na początku znajomości.
JEst to pielęgnica MEKKA ,tyle rybek padło ,a ona sie trzyma .tfu,tfu odpukać.
Ja sie śmieje ,że jak ona padnie to TOMEK przestanie mnie KOCHAĆ:D.

Aniu przyznaj sie posprzatałaś salon zanim foto zrobiłaś ??!! heehe...
HA , HA ,HA Ania ma plan dnia zajęć ,baaaardzo śmieszne:p.
Ja tez tak mam ,że jak gotuje to syf wkoło.

Mi do śmiechu zabardzo nie jest ,mam jakieś małe krwawienie.
Jak nie przejdzie to chyba lekarz nie unikniony.
Już raz tak miałam przed wizytą u lekarza,kazała mi sie nie przemeczać ,ale ciekawe jak to zrobic przy dwójce małych dzieci no i nie nosić.
To jest chyba bardzo śmieszne ''nie nosić''.

Mu sze zaraz dziieci kąpać .
Dziś siory przywiozły mi na ferie młodszą siostre,wie KALOWI sie nie nudzi.

EWO A TY SIE NAM ZAMIENISZ W UFOLA od tego szpinaku.
A SŁÓŻBY SPECJALNE USA wezmą Cię na obserwacje ufolologiczną!!
Więc uwarzaj!! :)
A ja pamietałam ,że CIE nie ma .
Tak myślałam ,że lapka Ci zabrali i werhikuł musisz uruchomić .
A co dla mamy to nie mam pojęcia jak coś wymyśle to dam znać .Narazie nie mam głowy.
 
Ostatnia edycja:
Salon ostatnim razem sprzatałam w sobotę:-p
Ja w ogóle tylko raz w tygodniu sprzatam - maz mi kazał nie przesadzac z tym sprzataiem, no to ja nie przesadzam:tak:

Justysia z krwawieniami nie zarty:no:. Moze lepiej skontroluj to jutro u lekarza? Uwazaj na siebie...
Moje dziecko juz wykapane, ja tez, ksiazeczka przeczytana i własnie cycujemy.

Myslałam, ze sobie dzis z Wami posiedze, ale jak nikogo nie ma, to chyba pójde spać....Eh... człowiek samotny jest i smutny i nikogo to nie obchodzi ...kto by sie przejmował jakimś tam Dmuchawcem z niewiadomo czyjej łąki...:-p
 
Ostatnia edycja:
kurcze aż mam ciarki jak słucham tej piosenki Dmuchawcu :-D:-D:-D przy okazji ja tez mam plan dnia i nawet tygodnia. Też planuję co robić na obiady, co kupić itp bo M się wogole w takich sprawach nie odnajduje. Robię duże zakupy w sobotę i wszystko kroję porcjuję np marchew na rosół w słupki, na inna zupke tarkuję lub kroję, zawsze mam natkę i koperek, miesa rózne w kostki , paski, kotlety zeby tylko rozmrozić i już nie tłuc tylko doprawic i smazyc czy gotowac lub piec. Lubię sobie życie ułatwiać. Dla Julki też mam miesko (indyka) poporcjowanego, warzywka w woreczkach też, w jednych marchew pietruszka seler i np buraczek, w innych to samo ale zamiast buraka brokuł. Obiady też często robię na 2 dni, a jak coś zostanie to mrożę, zawsze robię wiecej kotletów, fasolki, bigosu. Miałam raz zamrozoną zupę krem z suszonych grzybkow i po rozmrozeniu była jako sos do kopytek:-D
aaa i macie piekne domy, aż Wam zazdroszczę własnego m. Zdjęcia salonów są super.

Spacerek zaliczony, nieco mi buty przemokły, kurde nawet jednej zimy nie mają:wściekła/y:

do tego w pracy mi kapie z sufitu na ksiązki, piekny i cholernie drogi (450zł )słownik techniczny z j francuskiego chyba do wywalenia pojdzie, można go wykręcać:wściekła/y:

Jula nadal ma katar jak ja bym chciała żeby jej minął:-(

Dawno coś nie było Agnieszki, stopi.

Moj kochany M dostał 2 z rachunkowości, ma w sob poprawkę jak nie zaliczy to do egzaminu go nie dopuszczą :wściekła/y:a zamiast sie uczyc zlewa sobie wszystko i woli mecz oglądać.

Nic mykam spać, dobrej nocki kochaniutkie muuuaaaaa :*
 
reklama
Dmuchawcu widzę, że lubisz się droczyć ;-) takie gierki psychologiczne to nei z nami :-p

Przepis na dzisiejszy obiadek wklepię jutro na spokojnie, bo zaraz mężu skończy czytać Tomkowi, więc mało czasu kruca bomba mało czasu :-p

Tomcio dziś nie miał nastroju... płakał w szkole muzycznej i Wojtek zadzwonił po 15 minutach, żebym po nich przyjechała :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: a byłam już z Adaśkiem w centrum handlowym, bo chciałam coś dla tej mojej mamuśki kupić.... i nici z zakupów... dalej nei wiem co jej kupić... wiem, że przydałyby się jej sztućce kuchenne, ręczniki, koc... ale nie chcemy jej kupować nic do kuchni, ani takich praktycznych rzeczy... :baffled: poza tym koce, pościele i ręczniki mama zapowiedziała, że chce dostać na 30 rocznice ślubu w lipcu...

No nic... zmykam, bo mężu już zszedł... znaczy się na dół zszedł :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry