reklama

Lipiec 2009

reklama
Mówię Wam wiosna nadchodzi, bo się koty gonią, hehehe, ciągle słysze za oknem, maiaaauuuuuuuu:-D:-D:-D:-D

i załączam Wam zdjątka

Taka u nas wiosna jest :)
 

Załączniki

  • IMG_5797.jpg
    IMG_5797.jpg
    43,4 KB · Wyświetleń: 35
  • IMG_5798.jpg
    IMG_5798.jpg
    19 KB · Wyświetleń: 36
  • IMG_5799.jpg
    IMG_5799.jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 37
super :-) takie jasne niebo
a u nas o szaro i ponuro bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :crazy::crazy::crazy::crazy:
 

Załączniki

  • S6304601.jpg
    S6304601.jpg
    27,7 KB · Wyświetleń: 37
  • S6304602.jpg
    S6304602.jpg
    16,7 KB · Wyświetleń: 35
  • S6304604.jpg
    S6304604.jpg
    23,4 KB · Wyświetleń: 35
co tu tak pusto dziś? Justysi nie było jeszcze, a Alusia chyba się obraziła :-(

aaa wszystkiego cudownego dla naszych kochanych solenizantów :rofl2:
 
Straszliwe tu pustki:-(

My juz sprzatnęłysmy z Zosia. Przy okazji mała sie wyspała, bo odkurzajac nosiłam ja na plecach w nosidle.
Jeszcze o 19tej kaszka, kapiel i spac (mam nadzieje) a ja karteczki bede robic:-)
 
Cześć dziewczynki. Widzę, że słaba produkcja dzisiaj. U nas nocka minęła szybko, bo późno poszłam spać, Młody się budził jak zwykle:)
Troszkę pracowity dzień miałam, bo najpierw prasowałam, potem pichciłam bo na obiedzie miałam kuzyna i szwagra:) A teraz mam chwilę, ale Młody marudzi powoli więc czas na kąpiel.

Podobno dzisiaj od 23.30 forum nie będzie działało...nici ze straży nocnej :(
-----------------
No, moje dziecię śpi, był tak zmęczony że padł przed jedzeniem i musiałam kaszę dać mu na śpiocha. Dzisiaj szaleństw był ciąg dalszy, normalnie nie mogę nawet na sekundę spuścić go z oczu bo broi. Najbardziej obawiam się tego jego wstawania przy meblach, bo czasem nie zdążę dobiec, żeby go asekurować.
Aniu jak Twoje karteczki? Pochwal się swoim dziełem koniecznie. Strasznie Ci zazdroszczę talentu i wyobraźni.
 
Ostatnia edycja:
Oj widać, ze weekend:tak:

Zosia juz wykapana, właśnie cycuje i przysypia.
A ja wperdzieliłam rano paczke chipsów, a teraz czekolade z karmelem wcinam:sorry: Hmmmm - a ptem spodnie sie nie dopinaja- ciekawe czemu?

Tralala widze, ze jestes. Jak Ty wytrzymujesz sama z dzieckiem? Moze mieszkacie z rodzicami, albo rodzine masz blisko. Bo ja mieszkam prawie 400km od domu rodzinnego i chyba bym zwariowała, gdyby mój maz nie wracał codzień z pracy do domu.

Karteczki niestety jeszcze w lesie. Kolezanka złozyła mi wizyte. A swoja droga czasem jestem dziwna- zdziczałam chyba przez to siedzenie w domu. Zwykle narzekam, ze nie mam do kogo geby otworzyc, ale jak ktos przyjdzie, chciałabym, zeby sobie poszedł. I kto tu zrozumie kobiete?
 
Ostatnia edycja:
Aniu mieszkamy sami, moi rodzice 120 km, a teściowa 450 km od nas (akurat w jej przypadku to dobrze:)
Z Młodym sama byłam w zeszłym roku niewiele, bo akurat M. tak sobie ustawiał pracę, że miała ona miejsce blisko moich rodziców. A jak byliśmy sami, to życie nam inaczej upływało, bo Młody był mniejszy więc mniej ruchliwy niż teraz. Trochę obawiam się tego wyjazdu męża do pracy, na razie nie ma nic konkretnego w planach, ale telefony się urywają, jak skończą się przetargi to się zacznie. Moje dziecię ma tyle energii, że czasem za nim nie nadążam:) Jak M. wyjedzie, to ja też pojadę chyba do Rodziców. Mieszkają razem z moją siostrą w domku (oni mają zaadaptowany strych, a siostra dół), mają ogromne podwórko, duży ogród. Myślę, że Kuba będzie miał gdzie szaleć:) A i jest tam dwóch moich siostrzeńców 6 i 2-latek:) więc towarzysze zabaw są.
 
reklama
Witam, pustawo tu dzis, troszkę mnie nie bylo, wczoraj byla u mnie stara przyjaciolka i caly dzien ze mna siedziala, fajnie czasem taka odskocznia.
Kacper zakonczyl juz antybiotyk,na szczescie wczoraj mial ostatni raz i o dziwo plakal tylko przy ukuciu a zawsze wył, lekarz zapisał mu taka kuracje ktora nie czesto sie stosuje udoparniajaca ktora trwa 3 miechy, potem dostanie jeszcze takie jakies tam szczepienie, pije tran z rekina, bo ja mu wszesniej podawalam z dorsza, bo powiedzieli mi w aptece ze taki dla niemowlat jest najlepszy...
kurka znowu tyle kasy poszlo masakra jakas, ale mam nadzieje ze mu to pomoze, dostaje jeszcze zyrtec dla niemowlat,
no i czekamy jeszcze na wizyte do alergologa,
co tam jeszcze...
mały juz wykapany,najedzony spi, a ja padam po prostu... tak mnie plecy bolą,
moj caly dzien w szkole dopiero wrocil, jutro to samo, w domu do glowy dostaje normalnie wyć mi się chce nie raz,
jeszcze m mi pisze smsa ze ma juz dosc,i pada ze zmeczenia.... od siedzenia na dupie, a ja nawet czasu zeby sie wysikac nie mam, bo czas jak maly spi, poswiecam sprzataniu, to pranie, itd. ale wazne ze on jest zmeczony...
Przepraszam ze Wam nie odpisuje ale nawet niewiem co mam do kogo napisac. Jakos glowy mi brakuje,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry