A u nas jeszcze poszukiwania przedszkola... myślałam, że to mit, że przedszkole trzeba rezerwować dwa lata wcześniej - ale się myliłam... chciałam Tomka od września posłać do przedszkola. Myłąłąm najpierw o przedszkolu znajomej... ale poczytałam na necie - i zaczęłam się wahać. Wszyscy piszą o tym, że dyrektorka ma bardzo dużo do powiedzenia, mówi bardzo ciekawie i sensownie - ale nie przekłada się to nijak na jakoś oferowanych usług :/ ... U niej miejsce jest dla nas... ale teraz się zaczęłam zastanawiać czy chcę tam posłać moje dziecko... W sumie trzebaby dowozić Tomka do centrum (dowieźć na 8 jeszcze bez problemu, tylko kto go odbierze o 13? to jest jednak ponad 10 km... musiałąbym jeździć z Adamem autobusem po niego... trochę lipa)...
Myślałam też o przedszkolu tutaj na naszym osiedlu, byłam wczoraj zapytać i już mają 23 dzieci i więcej nie przyjmą, ale mam przyjśc we wrześniu to może coś się zwolni... Jeszcze teściowa ma zapytać w Sośnicowicach to najbliższe miasto

"w drugą stronę"... bliżej niż do gliwic, tylko, że autobus nie jeździ, więc pozostaje moja mam lub teść do odbierania - chyba, że dorobię się jakiegoś małego autka to wtedy, będę mogłą po niego śmigać...
Już sama nie wiem co z tym fantem zrobić. A do przedszkola chciałabym go posłać, żeby nauczył się przebywać w grupie, pobawił z rówieśnikami... wydaje mi się, że to ważne w rozwoju takiego malucha. A jak idziemy sobie od tak do piaskownicy i są tam dzieci z przedszkola, to one się bawią razem a on tylko patrzy jak dzieciaki szaleją... one się znją umieją się bawić razem... śmieją się wygłupiają.... fajnie tak...
No nic.... nie smęcę, bo wy jeszcze nie w temacie przedszkola
Miłego dnia... ide sprzątać i nastawić jakąś zupkę, a jak Adamo wstanie to na spacer.