Patra
lipcowa mamuśka
hej matki wariatki!!!
Mały śpi sobie w cieniu na balkonie wiec mam chwilę spokoju
Wczoraj do południa cały czas spacerowaliśmy, musiałam iśc do ośrodka rehabilitacyjnego zapisać się na fizykoterapie bo dostałam skierowanie. Bede miała ultradzwieki, pole magnetyczne i Prądy interferencyjne. Wszystko na to moje nieszczęsne kolano
w ogóle to w poniedziałek miałam wizyte u lekarza, własnie w tym ośrodku. I tak mi wymolestowała kolano że kurcze do dzisiaj noga mnie boli
A jakieś 2 tyg miałam spokój
Od piątku zaczynam zabiegi.. Ech.. No ale męzul wczoraj zabrał mnie na zakupy, kupiłam sobie białą sukienkę, z nibydżinsu 

A dzisiaj ciąg dalszy zakupów... muszę jeszcze trochę ubrań sobie kupić 
No i małemu kupiłam fajne kompleciki na lato 
A tak w ogóle to wzięłam się w końcu za swoją oponę
Robie rano i wieczorem brzuszki (x30), nożyce, skłony, jakieś takie wygibasy nogami, tyłkiem no i mam zakwasy
Doi tego ostro katuje sie kremami wyszczuplającymi i piję herbatke przyspieszającą spalanie tłuszczów
Musze 5 kg stracic to wtedy stuknie mi 60 kg i bedzie git
Mam motywacje bo w lipcu ide na wesele 
Uff ale u nas gorąc. Teraz w słoncu na termometrze pokazuje 40 stopni
olcia mój Kacpero tez pije soczki z kartoniku
Z Tymbarku. Mają takie fajne słomki, że końcówka przez która się ciągnie jest jakby sklejona i zrobione są 2 dziurki. Nie leci wtedy tak dużo tego soku i Kacper się nie dławi tak jak to raz było ze zwykłą słomką 
Ewcia och Praga. Jest bardzo bliska mojemu sercu bo pod Pragą zostałam spłodzona!!!








tralalalalalalala niestety tak to jest z rodziną. Oczywiście nie mówię o wszystkich tylko ogólnie. Ponoć z rodziną dobrze wygląda się tylko na zdjęciu. O ile stoisz z boku i możesz siebie wyciąć ;-) Ja z rodziną męza nie mam wesoło, ale to oni będą tego kiedyś żałować
Mały śpi sobie w cieniu na balkonie wiec mam chwilę spokoju
Wczoraj do południa cały czas spacerowaliśmy, musiałam iśc do ośrodka rehabilitacyjnego zapisać się na fizykoterapie bo dostałam skierowanie. Bede miała ultradzwieki, pole magnetyczne i Prądy interferencyjne. Wszystko na to moje nieszczęsne kolano
w ogóle to w poniedziałek miałam wizyte u lekarza, własnie w tym ośrodku. I tak mi wymolestowała kolano że kurcze do dzisiaj noga mnie boli
A jakieś 2 tyg miałam spokój
Od piątku zaczynam zabiegi.. Ech.. No ale męzul wczoraj zabrał mnie na zakupy, kupiłam sobie białą sukienkę, z nibydżinsu 

A dzisiaj ciąg dalszy zakupów... muszę jeszcze trochę ubrań sobie kupić 
No i małemu kupiłam fajne kompleciki na lato 
A tak w ogóle to wzięłam się w końcu za swoją oponę
Robie rano i wieczorem brzuszki (x30), nożyce, skłony, jakieś takie wygibasy nogami, tyłkiem no i mam zakwasy
Doi tego ostro katuje sie kremami wyszczuplającymi i piję herbatke przyspieszającą spalanie tłuszczów
Musze 5 kg stracic to wtedy stuknie mi 60 kg i bedzie git
Mam motywacje bo w lipcu ide na wesele 
Uff ale u nas gorąc. Teraz w słoncu na termometrze pokazuje 40 stopni

olcia mój Kacpero tez pije soczki z kartoniku
Z Tymbarku. Mają takie fajne słomki, że końcówka przez która się ciągnie jest jakby sklejona i zrobione są 2 dziurki. Nie leci wtedy tak dużo tego soku i Kacper się nie dławi tak jak to raz było ze zwykłą słomką 
Ewcia och Praga. Jest bardzo bliska mojemu sercu bo pod Pragą zostałam spłodzona!!!









tralalalalalalala niestety tak to jest z rodziną. Oczywiście nie mówię o wszystkich tylko ogólnie. Ponoć z rodziną dobrze wygląda się tylko na zdjęciu. O ile stoisz z boku i możesz siebie wyciąć ;-) Ja z rodziną męza nie mam wesoło, ale to oni będą tego kiedyś żałować

Wtedy byłoby jak dawniej

:-).