jeja ale mam doła, taka cudna pogoda a ja zamiast za Julcią na spacerku to kiszę się w robocie od 9 i przez najbliższe 2 tyg po 8h :-

-

-(
Juluś całkiem ładnie śpi, od 20:30 - 7:30 czasem do 8 z przerwą o 5 lub 6 na mleko. Dziś myslałam że już nie uśnie bo stała jak słup w łóżeczku i krzyczała , dałam butle wypiła 90 mleka i dalej zła więc dałam herbartke i wypiła 160. Ja z rana wstałam umyłam się, ugotowałam małej zupkę a raczej mięcho z warzywami
przed 9 moja ulubienica przyszła i czar prysł

Julka jakby o mnie zapomniała znów krzyk jak ją chciałam wziąć na ręce i spierdzielała do tego smrodka ... ja się załamię chyba, wogóle Jula mówi do mnie baba

ja mam wrażenie ze to babsko jakieś voo doo odwala w domu, chyba zaczne szukać jakiejś laleczki

jak to możliwe żeby moja mała przy innych biegła do mnie , ( przy moich rodzicach, Marku itp) a przy tej zołzie mnie zlewa? to chyba nie jest normalne. Mam wrażenie że ona jej coś gada nie wiem tylko co. Na szczęście na wyjście z domu Jula dała mi cmoka więc się ciut uspokoiłam, ale ogólnie jestem wściekła.
Do pracy przyjechali policjanci żeby mi tu wózek zostawić. Patałachy znów zgubili mój adres zamieszkania

do tego ja nie mam co sie nastawiać na jakiekolwiek odszkodowanie od złodzieja, bo sprawa będzie z urzędu założona i kase dostanie skarb państwa

przecież to mi wózek skradziono, nic z tego nie rozumiem. Mogę owszem mu sama założyć sprawę z powództwa cywilnego , ale czy jest sens? a co do tych ludzi co go używali, to im ponoć ciężko coś będzie udowodnić. Ciekawe dlaczego... Policjanci nie mieli czasu gadać, ale ja się tak łatwo zbyć nie dam.
Jutro odwiedza nas babcia z dziadkiem w Wrocławia, nie widzeli jeszcze swojej pierwszej prawnuczki. Przed pracą muszę zrobić obiad, 2 dania bo oni inaczej nie jedzą. Do tego ciasto , zrobię karpatkę oetkera choć wiem że babcia woli własnej roboty ciasta, ale ja nie mam czasu.
BeaciaZ czekam na zdjęcie sukienki dla Mari.
nie pamiętam ale chyba Kamila pisała o teściowej i jej pazurach. Masakra... Moja swoje też mogłaby obcinać obcęgami. I jeszcze łazi boso po kocu Julki, a tak jej nogi jadą ...
Oby te 2 tyg zleciały jak najszybciej bo ja w depresję wpadnę...