witamm
u nas noc nie ciekawa kacper co chwile poplakiwal... chyba zabek mu idzie.Ja w nocy prawie nic nie spalam za to mój w najlepsze, zadnej pomocy z jego strony, on ostatnio doprowadza mnie do d bialej goraczki.. przez niego jestem kłebkiem nerwów juz mam tego dość.Teraz pojechal na jakies zaleczenie wiec mam od niego spokoj. Teraz wlasnie zamiast mnie wspierac i dbac o spokoj to doprowadza mnie co chwile do łez. A jak ja się wkurze i powiem mu coś to zaczyna ubierac kacpra i grozic mi ze go nie zobacze juz. Ja juz nie mam siły.w ogole do czego on doprowadza Kacpra on sie go boi. Niewiem o co mu chodzi, wiem ze mam juz dość.Kiedy on sie tak zmienil, on nigdy taki nie był.