reklama

Lipiec 2009

Adudz mój Adamo też przechodzi jakiś okres buntu. Wyje jak tylko czegokolwiek mu nie pozwolę wziąć.

no to u mnie jest dokładnie tak samo, ostatnio to nawet pieluchy nie mozna jej normalnie zmienić, :-(
np dziś z rana wyciągnęłam ją z łóżeczka aby zmienić pieluchę i ubrać to taki cyrk odstawiła, że tylko ubrałam jej bodziaka i włożyłam do łóżeczka aby się uspokoiła bo już nie miałam siły się z nią dalej męczyć, nie wiem czy to ta dzisiejsza pogoda też tak na nią działa, nawet śniadania nie zdążyła zjeść, więc dałam jej mleko w butli i pewnie zaraz przyśnie, a mleka rano to ona nie pija już chyba od ponad dwóch miesięcy, achh to moje dziecko...
 
reklama
Ewo dziurkacze kup koniecznie- ja stronke światpasji juz zdradziłam- podpatruje tylko co tam fajnego mają- na allegro jes duzy wybór i taniej;-) Osatnio zamówiłam sobie fajny dziurkacz brzegowy:tak:

Piszecie o tym marudzeniu dzieciaków- moze to naprawde jakis etap rozwojowy? Bo u nas jest to samo od jakiegos miesiąca. Czasem juz rady nie daje:sorry2:

Maylaszku- ochot na arbuza całkiem nie mineła, bo zawsze je uwielbiałam, ale juz nie MUSZĘ ich jeść, wcześniej zdecydowanie MUSIAŁAM:-D

Czy u Was tez jest tak zimno? J ana noc wyciągnełam kołdrę puchową bo mi było zimno i teraz tez w bluzie siedze. Musze sie za robote brac, zamiast siedziec na tyłku przed kompem, to od razu mi bedzie cieplej:sorry2:

U nas traktor Tom robi furrorę zdecydowanie:tak: Zosia pokazuje paolcem na komputer i mówi: pru, pru, pru:-D

Ogólnie bardzo duzo mówi. Jesl isie ja tak dobrze rozumie jak ja, mozna wyodrebnic całe zdania słowno-gestowe:-D
Np: słowo "tata" i gest wskazywania na drzwi, po chwili robienie pa-pa, a po sekundzie udawane płakanie.
Tłumaczenie: Tata poszedł do pracy, zrobiłam mu pa-pa, ale smutno mi ze poszedł.:-D
 
U nas Adam stara się powiedziec traktor... Są ewidentnie dwie sylaby jedna z A a druga z O coś typu "TŁA-TŁO"... jesteśmy w szoku... woła też "Dziad-kuuu", mój "DOM", "TAM" , "TU, "TO", "AM", "LALA", no i śpiewa "lalalalala" i jeszcze pewnie dużo innych wyrazów dźwiękonaśladowczych tylko teraz trudno mi sobie przypomnieć :)

Lecę sie pakować do przychodni. Wojtek już po nas jedzie.
 
tak piszecie o tych bajeczkach, a moja mała jakoś za bajkami nie przepada, tzn obejrzy i popatrzy, ale jakoś żebym wielki zachwyt na jej twarzy widziała, raczej nie,
Moni bardziej się buźka śmieje, jak słyszy muzykę to i tyłeczek jej chodzi i tak smiesznie to wygląda:tak::tak:
 
hej laski :)

ja od wczoraj sie tak zle czuje ze normalnei szok :O dlatego tez nie mam nic a nic sily wam cos nawet malego naskrobac...:(
chyba mnie jakies grypsko goni :( oby maly sie nie zarazil...dzisiaj jakis tez marudny ... teraz drzemie sobie slodko, a my z mezulem popijamy kawusie :) tylko jakiegos ciacha brakuje ;)
dzisija jestem umowiona na fitness i nie wiem jak to mi dzisiaj wyjdzie...chyba nie pojde :(
Jonathan tez lubi bajki ale raczej jak u ADUDZ82...oglada ale tylko jak nuda.woli muzyke i superandzko tanczy :D
ANIU u nas masakryczna pogoda-wczoraj upal wieeelki a dzisiaj burze... szkoda gadac.


bede sie odzywac...
 
Witam

No dobrze że wywołałam Laseczki, to sie kilka odezwało :-D

U nas też pogoda do bani, pada pada, no i zimno.... :-( Już mnie jakaś depresja łapie na myśl o jesieni i o tym że będę musiała częściej w domu siedzieć :no:

Justysia Właśnie, Namysłów....... Problem leży po niestety po stronie finansów :-( Ale może we wrześniu, mimo że może już nie będzie pogody :cool2: No zobaczy się, a kuzynce obiecałam już w zeszłym roku i aż mi głupio. bo pyta co z tym przyjazdem

agnieszka...24 oby nic się nie przyplątało do Ciebie ani Joniego, teraz te pogody takie zmienne, ehhh, szkoda gadać....

adudz82 fajnie że już jesteś z nami :tak: Pogoda jak zwykle u nas taka sama :baffled: Brrrrrrr, aż przez okno się patrzeć nie chce :no:

Aniu karteczki śliczne, baaaardzo.... :dry: Jak będziesz po usg to szybciutko daj nam znać :tak:

Willsonka ślicznie wyglądałaś w tej sukience :tak:

Beatko przykro że Twoja mama ma takie podejście :-( Ślę buziaka dla Was :tak: Trzymajcie się cieplutko..... A jak trzeba to pisz, po to tu jesteśmy :tak::-p

Ada widać że Twój M respekt do ojca ma, ale momo to powinien Ci pomóc, bez dwóch zdań, no i że oni Ciebie tak traktują???? :no::no: Jakby Cię nie było normalnie, jakby to nie dla Ciebie robili, tylko dla syna, bo piszesz ąe twoje zdanie się nie liczy, a przecież macie tam mieszkać oboje :no:


Jeśli chodzi o słowa mojej Małej, to też już sporo mówimy, standart to oczywiście
-mama, tata, baba, dziadzia
-nuna (niunia) lub nyny
-mima (nie ma)
-mi mi mi ( to pip pip) wtedy dotyka palcem nosa
-miau, koko, muuu, a! a! a! (hau hau :eek:) :-D:-D
-jaja (lala)
-mniam mniam, am
-dada
-ba (bam)
-be (be be)
No i naśladuje różne dzwięki :-)


........................................................................
Wam też tak się nic nie chce???? Bo mi strasznie, normalnie żadnej weny :no:
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny.
ja dziś dzień wolny. Rano padało ale teraz ciepło mimo, że niebo zachmurzone.
Co do zachowania Małgorzatki, to też z niej urwisek z fochami, co do mówienia to z niej straszna gaduła, mówi mama, tata, baba, papa, eść (cześć), dada,ato (auto), mama am (pierwsze jej zdanie jakie wypowiedziała), eee (gdy robi kupkę a ja jej się pytam co robi to tak odpowiada),bee, bach,daje całuska, robi paluszkiem i mówi ty ty ty, naśladuje jak robi autko, krowa, piesek, gąska, gołąbek,kura. To chyba wszystko, choć pewnie coś pominęłam;-)
Ale za to nie słucha i udaje że nie słyszy gdy wołem, nie wolno!!!
 
Cześć Dziewczyny :)
U nas ok. Mały śpi... Ale martwi mnie jedna rzecz, jak chyba każdą mamę... Od 3 dni zostawiamy małego na 1,5 godz. w żłobku żeby się przyzwyczajał. I on cały ten czas płacze :( Willsonka- jak długo u Was tak było? Te pierwsze dni od razu zostawiałaś Małgorzatkę na kilka godzin czy tak stopniowo??? Bo ja nie wiem co w przyszłym tyg. zrobić. Czy rzucić go na głęboką wodę czy zaprowadzać go tylko na 3-4 godz.... A tak w ogóle, to śliczna ta sukieneczka, a z Ciebie niezła laska ;)

Aniu- rozbroiła mnie historia z kupą Zosi :) hehehe. Trzymam kciuki z usg, daj znać jak wrócisz!

Beatka- rzeczywiście to smutne co piszesz o Twojej mamie. Moja na szczęście uwielbia Matiego i baaaardzo chętnie się nim zajmuje. Chociaż raczej niezbyt często... Nie mam sumienia jej prosić, bo mają 2 dzieci w rodzinie zastępczej. Ale teściowa za to ma nas w d.... Zawsze tylko powtarza, że ona by się małym zajęła, ale on się jej panicznie boi (tak jakbym ja na to miała wpływ). Gdyby częściej się z nim widziała, to by się nie bał. No i gdyby go nie całowała na wstępie (wymalowanymi na czerwono ustami bleeee) i nie krzyczała mu do ucha. Także może lepiej, że jej częściej nie widujemy ;)

Ewcia- Biedny Tomi :( ale z tego co piszesz, to dzielnie to znosi... A jak kontrola?

Ehhh, skleroza nie boli. Tyle chciałam napisać i już nie pamiętam.... Lecę zrobić małemu obiadek- dzisiaj ziemniaczki, brokuły i rybka smażona. Papa
 
reklama
Kontrola w porządku. Jesteśmy teraz u mojej mamy. Pni owinęła Tomkowi całą noge gipsem. Nie ściągali tego co było do tej pory. Pan dr obejrzał tylko zdjęcie rtg i powiedział, że 2 tygodnie musi być. A ja na to - to dobrze, że 2, bo pan dr w szpitalu straszył nas, że 4 tygodnie. No i on wyszedł na chwile... i wrócił mówiąc, że mamy przyjść 24 września :no: czyli jednak 4 tygodnie... nie wiem czy to dobrze, czy źle, że się wygadałam o tamtym lekarzu ze szpitala... no nic... jak się nic nie będzie działo to mamy sie zgłosić dopiero na ściągnięcie.

A ten tworzywowy gips wcale nie jest taki super. Tomi i tak nie będzie z nim chodził, a podobno ściąga się go piłą :szok::szok::szok: już widze Tomiego jak by ryczał przy tym piłowaniu :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry