cześc matki wariatki!!!!
U mnie noc minęła kiepsko. Jestem padnięta że hej

Małego połozyliśmy spać o 19, bo wczoraj drzemkę miał 20 minutow.. Obudziła go wiertarka

Wieczorem usnął prędzej i o 3:15 pobudka

Przybiegł do nas do sypialni, więc trzeba było go wynieść do swojego wyrka.. I zasnął dopiero o 5:30

I nastepna pobudka o 7




Trzeba sobie zaserwować big kawcie
Wczoraj dzień jakoś minął, ale nie tak jak planowaliśmy... Był życzenia, całuski, wszystko pięknie ładnie...No ale planowaliśmy j super kolacje, ale moim rodzicom wyłączono prąd (mają kiepską sytuację finansową) no i kaskę im pożyczyliśmy na kilka dni żeby zapłacić mogli... Praktycznie ostatnie nasze pieniądze , zostało nam 5 dych w portfelu to kupiliśmy ajerkoniaka.. Powiem wam że lepiej smakuje mi własnej roboty niż kupny
Kamcia dziękuje za torcik. Był pyszny, Kwiatki już zwiędły bo zapomniałąm dać do wazonu z wodą.. Tak mnie M zajął..

Co do fryzury na torcie rozumie że sugerowałaś się moja starą, jak czarnulą z kręconymi włosami byłam :-) I dziękuje dziewczynki za życzenia.
Brzoskwinko głowa do góry! Nam zawsze możesz się wyżalić!!
A co do teściowych.. Ja z moją nie gadam od półtorej tygodnia

Pokłociliśmy się bo wydarła się po mnie bez powodu. Więc też jej wygarnęłam i mam póki co spokój. Ale już dzwonila z przeprosinami w sobotę. Ale nie polęcę do niej od razu jak ona pierdnie. Niech sobie poczeka.. Ja się z nią często kłócę. Kiedyś ją olewałam, jednym uchem wchodziło a drugim wychodziło. Ale zaczęła przesadzać, pomiatać mną i mężem więc powiedziałąm stop. I za każdym razem jak ona zaczyna wydziwiać to ja mówię co myślę. I są awantury. Niestety punktem zapalnym jest ich drugi syneczek, ukochany, najwspanialszy a do tego największy drań na świecie. Ale pomalutku się przekonuje jakiego to ma syna pupilka

A po drugie nienawidzę tego jak traktuje Kacpra.. Robią to samo co z synami. Jeden be drugi cacy. Mój M i Kacper są tymi be. Po wnuczkę to potrafi dzwonić że chciałaby ją na kilka godzin czy weekend. Na wycieczki zabierali, na noc co chwilę zostaje, prezenty dostaje a Kacper? Po łośka ani razu odkąd się urodził nie zadzwoniła, jak chcieliśmy na weekend zostawić bo szliśmy na wesele to usłyszeliśmy "Ze ona nie wie jak się będzie czuła" więc ją olaliśmy i inną opiekę załatwiliśmy. A później oczywiście byla obraza że ona na Kacpra czekała, że miał u nich zostać i takie tam ble ble... Wnuczce ostatnio ubrań nakupowali za stówę a łosiu dostał jajko niespodziankę i soczek... Wkurza mnie coś takiego. Mają i wnuczkę i wnuka i wymagam takiego samego traktowania a nie dzielenia na gorszego i lepszego... Ech się też wyżaliłam zaraz z rana

Teraz zmykam pozmywać i włosy farbnąć bo już wypłowiałe
Miłego dnia!!!