Witam mamuśki lipcowe po dłuższej nieobecności
:-)
u nas jakoś pomalutku do przodu, Monia zdrowa, ja też jakoś się trzymam, tylko z pracą jest beznadziejnie, bo do końca m-ca mam bezpłatny urlop, bo pracy nie, ponoć od czerwca ma wszystko wrócić do normy, ale chyba ciężko mi w to wierzyć, i muszę się pomału oglądać za czymś nowym, ale ofert jakoś niewiele,
co do odpieluchowywania, to my w majteczkach chodzimy od środy, i na razie jest nie najgorzej, mała co prawda za często nie woła, że chce siku, ale jak ją zapytam to czasami chce iść usiąść, na razie pieluszkę zakładamy na noc, i dziś po raz pierwszy położyłam ją na drzemkę bez pieluchy zobaczymy czy uda się jej wytrzymać, czy będę musiała zaraz zmieniać pościel, co do spacerków to zależy gdzie idziemy i na jak długo, czasami pampers jest a czasami już nie, może uda się do końca m-ca jakoś uregulować to sikanie, przynajmniej wiedziałabym, że chociaż urlop na coś pożytecznego się wykorzysta, a o tym wolnym też dowiedziałam się z dnia na dzień i nawet nic nie zdążyłam zaplanować, a chciałam jechać do mojej babci na wieś, ale nie ma mnie kto zawieść a to ponad 300km, a ja prawka nie mam, niestety, no i tak pozostaje mi siedzenie w domu, przynajmniej może nabiorę ochoty na generalne porządki,
pozdrawiam wszystkie lipcowe mamusie i dzieciaczki,