justysia85
Fanka BB :)
JAK OBIECAŁAM SIE ODZYWAM.
U NAS Z SIUSIANIEM LICHO.
BARDZO ,BARDZO MLODY WIE ZE CHCE ,ALE ZA NIC NIE CHE USIASC.
próbujemy na stojaco siusiu,ale cwaniaczek wstrzymuje,czasem mam nerwy.
na wyjazd sob. i niedz. zalozylam mu pampersa bo mialam dosc.
Mam nadzieje,że w koncu sie nauczy,kiedys musi.
Tylko ze mnie nerwus cholerny jest...
Karol wkurzył mnie w niedziel,bo poznym wieczorem wróclismy i byl obudzony z auta ,a raczej sie sam obudził.
No i ryczal ,później wydziwiał,pic, nie te picie wylej.
wziałam szklanke i przez okno ,dobrze ze nikt nie szedł bo dyngus miał z herbaty
.
Cisnienie mi tak podniósł po dupsku dostał i teraz ma kare ,cały tydz. zero słodyczy i bajek,gier itp.
do niedz.
NA RAZIE jest grzeczny ,chodzi i mówi ze chce być grzecznym chłopczykiem.
Dzis awet chwasty mi pomógł wyrywac na działce.
słoneczko grzało ,ale po-plewiłam sobie i zasiałam ogórki w koncu .
zaraz wstawię fotki ...
BEATKO Z JAZDY NA JAZDE BEDZIE CORAZ LEPIEJ!!


U NAS Z SIUSIANIEM LICHO.
BARDZO ,BARDZO MLODY WIE ZE CHCE ,ALE ZA NIC NIE CHE USIASC.
próbujemy na stojaco siusiu,ale cwaniaczek wstrzymuje,czasem mam nerwy.
na wyjazd sob. i niedz. zalozylam mu pampersa bo mialam dosc.
Mam nadzieje,że w koncu sie nauczy,kiedys musi.
Tylko ze mnie nerwus cholerny jest...
Karol wkurzył mnie w niedziel,bo poznym wieczorem wróclismy i byl obudzony z auta ,a raczej sie sam obudził.
No i ryczal ,później wydziwiał,pic, nie te picie wylej.
wziałam szklanke i przez okno ,dobrze ze nikt nie szedł bo dyngus miał z herbaty
.Cisnienie mi tak podniósł po dupsku dostał i teraz ma kare ,cały tydz. zero słodyczy i bajek,gier itp.
do niedz.
NA RAZIE jest grzeczny ,chodzi i mówi ze chce być grzecznym chłopczykiem.
Dzis awet chwasty mi pomógł wyrywac na działce.
słoneczko grzało ,ale po-plewiłam sobie i zasiałam ogórki w koncu .
zaraz wstawię fotki ...
BEATKO Z JAZDY NA JAZDE BEDZIE CORAZ LEPIEJ!!



Przydała się do tego o rok starsza kuzynka łośka. Zobaczył jak sika pod krzaczkiem i sam też chciał. I wczoraj bez problemu sikał na podwórku :-) A z nocnikiem turystycznym to byłby problem, bo u nas wózek to już zakurzony. My albo na nogach, albo na rowerku, wózek jedynie w bardzo dalekie trasy.
i to trwa do ok 22:30. Padam przed 11 a ta się wybudza i chce żeby ją poklepać po plecach. No oszaleć idzie. A najgorsze jest to, że jak ją wyjme na to siku to ona zrobi i po 5 min znów woła ale wtedy nie robi, tylko się chichra albo kłamie że zrobi. Siedzi 20 min i lipa więc kładę spać a ta w bek i wczoraj darała się do 22:40. Myślałam że ją uduszę. A jeszcze jak na mame nie reagowałam to zaczeła wołać MAREK MAREK CHOĆ TU DO MNIE
jak mam wsio zrobione.

