• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

Impresja Wiosenna pewnie miałaś ciężki poród:confused: U mnie był luzik:-D Wiadomo że bolało ale nie było żadnych komplikacji. Rodziłam 14 godzin:tak: I teraz sie nie boję wcale:-) Hehe wręcz nie mogę sie doczekac bo to coś pięknego:-)
 
reklama
ufff...dopiero teraz mam wolną chwilę żeby skrobnąć do Was. Rano kiedy miałam dostęp do komputera miałam FATALNY nastrój - po prostu siedziałam a łzy (przez dobrych 15 min) leciały mi ciurkiem po policzkach. I nie pytajcie dlaczego - bo sama nie wiem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że to jakiś skutek uboczny żelaza które wczoraj łyknęłam po raz pierwszy wieczorem. Mam łykać wieczorem właśnie żeby mniej odczuwać jego skutki uboczne a jak będzie ok. to mam łykać też rano. Póki co wiem, że pozostanę tylko przy wieczornym pożeraniu. Ono jest 10krotnie mocniejsze od tego co brałam do tej pory i w nocy było mi tak niedobrze i jakoś tak w sumie dziwnie, że nie mogłam w ogole spać bo czułam kamień na żołądku a jak usypiałam to sniło mi się że ... rzygam (mówiąc już tak wprost) i oczywiście natychmiast budziłam się. Spróbuję łyknąć dziś wieczorem a jak historia się powtórzy to.. chyba podziękuję.
Później nastrój trochę mi się poprawił ale... co z tego jak popołudnie musiałam spędzić w pracy? Jedyny plus jest taki,
że udało mi się nadrobić zaległości w czytaniu;-) - noooo...nieźle naprodukowałyście :eek:
...a ja narzekam i narzekam :zawstydzona/y:
 
Dziewczyny wyłączyłam już laptopa. Położyłam się do łóżka i wtedy w moim brzuchu zaczęła grasować rybka. Na 10000000000000000 procent jestem pewna -to były ruchy. Cudowne uczucie i łaskocze. Ale jestem szczęśliwa.
 
AsiaJan super:-):-):-)

Impresja Wiosenna pewnie miałaś ciężki poród:confused: U mnie był luzik:-D Wiadomo że bolało ale nie było żadnych komplikacji. Rodziłam 14 godzin:tak: I teraz sie nie boję wcale:-) Hehe wręcz nie mogę sie doczekac bo to coś pięknego:-)
Sylwia ciężki nie ciężki, ale co się strachu najadłam o Mikołaja to wiem tylko ja i mój mąż. Na szczęście skończyło się na strachu. Szczerze to bardzo ciężki nie był, ale ja z tych wrażliwych jestem i dlatego tak przeżywam.Jedyne co najbardziej zapadło mi w pamięć to półtorej godziny partych:cool:
 
Asia to masz prezent urodzinowy :-D:tak:

Goteczka, twoj nastroj chyba przeszedl na mnie... Przed chwila tak ryczalam jak glupia i w sumie nie wiem o co :zawstydzona/y: A skutkow ubocznych wspolczuje, moja mama dlugo brala zelazo i widzialam jak sie meczyla :-(

Orsi ja tez to sobie powtarzam :tak: Ale jak mowisz, czasem to mi tez srednio pomaga... jakos mam stracha takiego ze hoho, nie wiem co bedzie przed :tak:
 
Wrocilam, ale jestem padnieta. Jeszcze do pracy sie musze zebrac.:-(

Mnie to fatum w relacjach mesko-damskich chyba tez dopadlo, moze weekend bedzie lepszy.

Ja mialam znieczulenie zewnatrzoponowe przy Madzi.Podpisalam dopiero zgode w trakcie porodu, wczesniej o tym nie myslalam. Lekarz powiedzial, ze mam brac, bo juz nie moze patrzec jak sie mecze:-) Mialam bole krzyzowe. Zastrzyk zwlolnil akcje, ale nie bolalo.Jednak odczuwam do tej pory skutki uboczne. Teraz jak tylko wytzrymam, wolalabym nie brac znieczulenia.
Wydaje mi sie, ze tu jest to chleb powszedni i dziwi ich jesli sie go nie chce.
 
od poludnia znowu cztery stronki mialam do nadrobienia:szok::szok:
ostro u nas idzie:-p:-p:-p:-p

AsiaJan wszystkie naj naj naj, wszystkiego co tylko moglabys sobie wymarzyc, Ci zycze;-):tak:;-):tak::-):-)

w pracy sie ze mnie posmiali troszke, bo wygladam jak juz nie wiem co...
lewe oko straszna sprawa:-D:-D dobrze ze prawe jako tako i kase dobrze widzialam:-D:-D
a ja z moim nadal nie rozmawiam:sorry2: byla tylko klotnia o pralke...
bo jutro z rana jade kupic a jemu sie to ie podoba:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: on sobie zabawke kupil a ja cholernej pralki nie moge:no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

a z praniem may problemy, mamy pralnie w miejscu gdzie laczy sie w sumie 6 ulic, i zeby wolny czas na pranie zdobyc... cud normalnie:wściekła/y::wściekła/y: i ja mam tachac wszystkie te lompy prac sama wrrrrrr, wiec chce pralke w domu, to takie wymagajace???:sorry2::sorry2: ehhh
no to sie po trochu wyzalilam:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
NataliaSe, nie dziwie Ci sie, ze walczysz o pralke. Trzeba by go wyslas ze sterta Waszych lumpow i dodatkowo malenstwa do pralni. Wtedy sam od razu wybralby sie do sklepu po pralke:-)
 
to dzisiaj ja jako pierwsza Was powitam - życzę miłej soboty, miłego weekendu, dobrej pogody, jeszcze lepszego samopoczucia, pogodnych i wyrozumiałych mężów, teściowych trzymających się z daleka od Was i ...co najważniejsze życzę - zdrowo rosnących maluszków:happy2:

AsiaJan - a dla Ciebie życzenia wyjątkowo gorące - przede wszystkim BĄDŹ SZCZĘŚLIWA i przede wszystkim znajduj te powody do szczęścia (a w tym roku na pewno co najmniej taki jeden ogromny powód jest :-)) i pamiętaj, że nawet kiedy fizycznie obok Ciebie nikogo nie ma to nie jesteś sama bo JESTEŚMY MY!!!! Sto lat!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam z rana.
Czekam na 8:15 i lecę zrobić wynii tarczycowe. Ostatnio coś gorzej się czuję, serce mi wali, jestem nerwowa i boję się, że dawkę leku mam teraz za dużą.
Mam jeszcze chwilkę to lecę poczytać co u Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry