Witam sie i ja poniedzialkowo. Nawet nie próbuje nadrobic zaległości z ubiegłego tygodnia. Nie było mnie tu od srody i musiałabym przebrnąc przez ok50 stron zeby byc na bieżąco. Troche szkoda mi czasu choc chciałabym byc na bieząco ale nie dam rady. Witam nowe mamusie (jesli sie takie pojawiły) My z córka wybrałysmy sie na mikro ferie do moich rodziców. Troche innego powietrza i powrót do miasta był okropny (bol głowy który od wczoraj ciagnął sie do dzisiejszego poranka). zazdroszcze tym co mieszkaja na wsi lub przynajmniej w małych miasteczkach. Do tego jeszcze ta pogoda - wczoraj snieg a dzis od rana deszcz (czaesem ze sniegiem ) i temperatura +1,5 wiec bryjka niesamowita. Ja musiałam rano wyjść z domu zeby córke do przedszkola zaprowadzić - okropieństwo - mała miała nogawki do kolan mokre. Na szczecie zawsze bierze sobie cos do chodzenia po przedszkolu bo tak to by została w rajstopkach
;-) pozdrawiam i znikam troche poleżec bo sie kijowo czuję