reklama

Lipiec 2009

Gabi smaku to ja wam narobię ale jutro jak wrócę :rofl2::rofl2::rofl2:
a i jeszcze dziś mam mały grzeszek, hamburger z budy jak ja to nazywam, ale takiej sprawdzonej gdzie zawsze jest smaczne i ta bułeczka - miód!
 
reklama
2nkt3wz.jpg


To ja zaczęłam sezon truskawkowy.... i bez uczulenia o dziwo!!
 
to skoro tak w żarłoczne tematy zabrnęłyśmy to pochwalę się że na obiad była szczawiowa (wyszła - nie chwaląc się - naprawdę super - aż nasza psica zjadła michę i oblizywała się od ucha do ucha) a teraz w kuchni czeka sałatka z rzodkiewek, jajeczka i szczypiorku.... czeka i kusi.... i zaraz się doczeka :-D


noooo... ale Ty iwon smaku narobiłaś tymi truskawkami..... mniam! Ja mam ale tylko mrożone zmiksowane - niby to samo ale...nie to samo....

i jeszcze powiem wam fajną popołudniową historię - prałam swoją bluzkę i poczułam ból w brzuchu - takie dziwne ciągnięcie - dotknęłam - brzuch twardy... i nawet się nieco wystraszyłam. Przyszłam do wyrka by zalegnąć i stwierdziłam organoleptycznie że to po prostu dziecię ustawiło się 'na sztorc'. I wtedy przyszedł mój małż i zaczął przemawiać do brzucha i 'przepychać' Szymusia w innym kierunku i w pewnym momencie .... chlup! i zrobiło się luźno i przyjemnie i dziecię ustawiło się po staremu!!! Nooo szacun dla mojego małża... jeżeli będzie miał zawsze taki posłuch!
 
Nooo goteczka w takim razie wasz synus już od poczatku słucha tatusia;-) Świetnie
Ja idę na troszku przed tv a w międzyczasie zachaczę o kuchnię coby sobie ukręcic jogurt bananowy:tak:
 
A co do uczuleń to moja pani alergolog tak mi przewidziała, że wiekszość problemów ze skorą przede wszystkim minie. Podobno w ciąży większość kobiet nie reaguje tak mocno na alergeny jak wcześniej. Oby mi tak zostało:tak::-):-)
 
moje dziecie uwielbia stawać na sztorc a mam wrażenie że łapeczkami zapiera się o blizne po cc. Strasznie to milutkie:)
Agnieszka- co do rozstepów to siostra niestety ma racje. Reklamy wciskaja nam kremy i inne cuda ale każda skóra ma ograniczone mozliwosci rozciągniecia się. Potem jest pstryk i peka. Pojawiaja się czerwone blizny. Po jakimś czasie (kilka do kilkunastu miesięcy) bledną i wyglądają jak cienkie żyłki w kolorze ciała może ciut jasniejsze. Jedyny ratunek to starać się nie przytyć za bardzo i nawilżać skóre zeby zmaksymalizować ich ilość. Pamietam jak w mojej I ciązy moja ginka nie mogła sie nadziwić że mam wielki brzuch i ani jednego rozstepu. No i wykrakała. Na dwa tygodnie przed porodem w ciagu dwóch dni pojawiły sie te paskudy na brzuchu, biodrach i udach. Czyli jakbym urodziła o dwa tygodnie wcześniej to bym ich nie miała:)
 
reklama
witam i ja wieczorkiem ale tylko zeby nadrobic zaleglosci. jutro jedziemy z mezusiem na dzialke. bedzie przycinal drzewka a jade jako wsparcie duchowe. pewnie wrócimy w sobote wieczorem takze mam nadzieje ze jestem usprawiedliwiona.
Iwon ale mi zrobilas ochote na truskawki, ciagle teraz o nich mysle.
aaa i zapomnialabym ze bylam dzis u tego dentysty. znieczulenie w ciazy mozna brac spokojnie, ale o dziwo bylam dzis dzielna i nie wzielam znieczulenia. mialam mala dziurke i jedna plomba do wymiany i dzieki Bogu nastepna wizyta po ciazy.
choc niezle mnie wystraszyl bo stwierdzil ze po ciazy zaprasza na zabieg usuwania dziasla. mówil ze nie boli tylko nie milo pachnie przypalonym mieskiem tak jak kielbaska z grilla. oj chyba zmienie dentyste... :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry