ja się ucieszyłam na wizycie że w 2 tygodnie doszło mi tylko 400 g a babka mi powiedziała że to trochę mało i mam nie jeść soli - żeby nerki dobrze pracowały i żeby nie było zatrucia
więc mąż mi zrobił dziś niesoony obiad... a ja tak lubię słone rzeczy
więc mąż mi zrobił dziś niesoony obiad... a ja tak lubię słone rzeczy
Moja ginka od razu mi powiedziała, że skoro mam takie skłonności to nie powinnam brać witamin. Ewentualnie tylko raz w tygodniu. A tak to tylko i wyłącznie dietka 
Jak po dłuższym wywiadzie lekarskim ginka dowiedziała się jak ja jem to zaczęła się śmiać że te wszystkie opuchlizny nóg i w ogóle to wcale nie wina soli w moim organizmie. Tylko mój "urok" ciążowy!
tak więc solę te pomidorki i czuję się po prostu rewelacyjnie. Nogi mi mniej puchną, ciśnienie mi nawet spadło. 
