Hej kobitki.
Mąż poszedł na cotygodniowego kosza (cały zachwycony tradycyjnie bo go uwielbia) a my z małym w domku. Aktualnie stoi wyprostowany jak struna w salonie, opiera się jedna reka o pufe, druga w nia stuka i patrzy w telewizor... Tydzien temu nauczył sie sam wstawac a dziś robi to już jakby robił od zawsze. Jestem w lekkim szoku (ma 7 mcy) i czasem się zastanawiam czy go np w brzuszku nie przenosiłam o te 2 m-ce i jaks to nam wszystkim umknęło;-) Choć Jego gabaryty na to nie wskazują.
Ale to nie ten wątek, sorrrryyy!
Magduśka - super, super i jeszcze raz super. Twoje dziecko jest prześliczne, a ten nosek;-) A powaznie to ciesze się z Toba i tez chciałabym już wiedzieć, ze jest dobrze. A co do tej dziewczyny...nie chcę nawet myślec jak koszmarny ma wieczor :-( Boże...
Ja dziś w dobrym humorze bo dostalismy odpowiedz z pewnej firmy w UK do której mąż aplikuje (
Sylwia! ;-) ), na razie to nic ale i tak ucieszyłam się jak głupia, bo sama to cv i list kilka dni temu wysyłałam...Trzymajcie prosze kciuki! Więcej nie zapeszam.
Ja dziś przygarnęłam cały słoik (to dopiero jest altruizm!) pewnych biednych marynowanych pieczarek i już wszystkie pochłonełam. Za jednym zamachem. Razem z tą zalewa i teraz się marwtwię bo to chyba mało zdrowe..;-)
A propos to smieszna historia bo w pierwszej ciązy, kiedy jeszcze nawet nie podejrzewałam że jestem, zjadłam za jednym zamachem cały wielki słój kiszonych ogórków wraz zalewą przygotowanych przez teściową. Tydzień poźniej dowiedziałam się o ciąży. Teraz, też jeszcze zanim zaczęłam podejrzewać że zaszłam zrobiłam to samo z marynowaną papryką ;-) Teściowa mówi, że jak jej o tym powiedziłam to od razu pomyślała o ciąży ale było jej glupio pytać...Śmieszne co?
Waszka - witaj! Pocieszjące że nie tylko ja będę miała w domu dwa całkiem małe urwisy ...
Która z Was ma dziecko poniżej 1 roku?
TomTom - do Ciebie mam pytanie z ciekawości, mam nadzieję, że nie jestem zbyt wścibska, jesli nie chcesz nie odpowiadaj, albo napisz na priva...Jak to się stało że mieszkasz w Rzymie? Twoj mąż jest Włochem? Bo synek przyznam przystojniak jak prawdziwy Italiano, poważnie, te włoski, oczka...Co tam porabiasz i jak Ci tam? Nie wiem jak inne dziewczyny ale ja bardzo chętnie bym posłuchała. Sporo nas tu z UK, Stanów ale Włochy...to jakieś takie ciut bardziej egzotyczne i mniej spotykane, stąd moja ciekawość
A wszyskie pozostałe dziewczyny cąłuję i pozdrawiam.
Ja mam wizyte u ginekologa jutro wieczorem. Ciekawe czy mnie wysłucha w sprawie tych moich zawiłości terminowych czy i tak to oleje...Ciekawe czy na usg będzie cokolwiek widać...Boje się, nie powiem. I te myśli...ale nic, odrzucamy je w kąt, prawda

?
Całusy.