Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Na szczęście na badaniach nie miałam już pecha bo okazało się że mam zdrową i prawidłowo rozwijającą sie córeczke![]()



Suknia odebrana nawet krawcowa nie zdarła ze mnie za szycie jest ładna
Ja dziś po wizycie w pracy i zakupach jakaś padnięta jestem ale pochwalę się, że kupiłam pierwszą pakę ciuszków dla malucha od znajomej i leżaczek-huśtawkę dla dzidziusia! Wszystko jest suuuuper!

Ja też jestem grupa krwi A i właśnie większość osób 'trawożernych' które znam ma taką grupę więc.. tak w ciemno strzelałam![]()

ja mam ambitny plan nie dawania dziecku śmieci, mięsko może tam trafi kiedyś - jeśli będzie lubiło, nie będę zmuszać, bo sama to za dobrze pamiętam, ale parówki - nie sądzę!
mniam bardzo je z Tymusiem lubimy i nie uważam że są jedzeniem gorszej kategorii, zawsze kupuje jeden sprawdzony rodzaj i nigdy nie mieliśmy potem przykrych przygód :-)
.
. Właśnie spojrzałam, że u mnie dziś studniówka. Matko już tylko 100 dni.

Początki jakoś się strasznie dłużyły a teraz tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem... i za chwilę będziemy rodzic.:-):-) Święta... po świętach... weekend majowy... wakacje..... pieluchy....![]()
Co do śmieci to ja właśnie zjadłam na śniadanko dwie parówkimniam bardzo je z Tymusiem lubimy i nie uważam że są jedzeniem gorszej kategorii, zawsze kupuje jeden sprawdzony rodzaj i nigdy nie mieliśmy potem przykrych przygód :-)
Właśnie spojrzałam, że u mnie dziś studniówka. Matko już tylko 100 dni.
Oj to prawda Iwonko pamiętam jak czekałam na 12 tydzień - wydawało mi się to tak odległe, a jakoś sobie wkręciłam, że to granica, po której miną wszelkie zagrożeniaPoczątki jakoś się strasznie dłużyły a teraz tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem... i za chwilę będziemy rodzic.:-):-) Święta... po świętach... weekend majowy... wakacje..... pieluchy....![]()
Twój plan ambitny, ale skonsultuj go z pediatrą, znam dziecko chowane na diecie wegetariańskiej i nie wygląda on za dobrze. Prowadzenie diety bez mięsnej mimo wszystko wymaga opinii lekarza, sama kiedyś próbowałam takowej ale kotlecik wygrał ;-) Co do śmieci to ja właśnie zjadłam na śniadanko dwie parówkimniam bardzo je z Tymusiem lubimy i nie uważam że są jedzeniem gorszej kategorii, zawsze kupuje jeden sprawdzony rodzaj i nigdy nie mieliśmy potem przykrych przygód :-)

[odpukać] że dziecko będzie mialo alergię i będzie mogło jeść tylko gotowanego kurczaka to będzie kurczak

