reklama

Lipiec 2009

witajcie wieczorową porą! Szymuszkowy pokój wygląda coraz lepiej i coraz mniej rzeczy pozostało już w nim do zrobienia. Dziś pomalowałam kolejne półeczki, polakierowałam kołyskę i jest ... słodko :-) Naprawdę z efektów jestem zadowolona.
Tyle, że mnie od takiej pracy to wołami trzebaby oderwać :-( ...a brzuch boli mnie już coraz częściej. Mogę stać, mogę siedzieć ale przy chodzeniu ciągną mnie pachwiny i dół brzucha. Nawet małż zauważył że brzuch mi się chyba opuścił i trochę mnie to niepokoi. Nie wiem kiedy powinien się opuścić - możliwe że w 32 tygodniu???

Ręce mi jakoś nie puchną - może dlatego że ciągle nimi macham przy robocie:-D za to nogi owszem. Stopy NIGDY mi nie puchły a teraz ...,. z butów wychodzą mi w sandałach bułeczki :szok: no niefajnie ale jakoś staram sie wytrzymać.
AAAA i w końcu udało się nam z małżem obsadzić balkon kwiatami - uffffff leżało mi to na sercu.
A w czwartek rano idziemy na USG takie pomiarowe i mamy wiedzieć ile dokładnie szymuszek waży, jak jest ułożony itp., i juz się nie mogę doczekać aż go zobaczę
ściskam Was mocno!
 
reklama
Witam sie poweekendowo :-)

Ada - kciuki trzymam mocno :tak: Pamietam swoja mature z angielskiego (jakies 10 lat temu) i milo wspominam. Jak sie okazalo angielski jak malo co ze szkoly sredniej mi sie w zyciu przydalo :tak:

Iwon - obraczki zal ale lepiej tak niz sie meczyc (wyobrazam sobie jaki to byl bol). Ja o dziwo rano nie moge zdjac obraczki ale wieczorem spoko luz. Dziwne....

Ela - z tym malowaniem to moze sobie daruj kobito. Namachasz sie jak glupia i nawdychasz tego swinstwa - ja mojego malzona zagonilam i wlasnie skacze po drabinie :tak: Wystarczy ze ja mu syna nosze, gotuje codziennie, piore, prasuje, sprzatam i jeszcze czasami do pracy chodze - po drabinie juz skakac z brzuchem nie bede :tak:

Kasurek - ja brzucho tez mam 112 cm ;-) Dwa razy tyle co normalnie - brawo! Reszty nie mierze bo sie zalamie :-)

Goteczka - zdjecia, zdjecia, zdjecia - chwal sie kobito! Zazdroszcze i podziwiam wszystkich ludzi uzdolnionych plastycznie! :-)

Ok, zmykam zobaczyc jak tam pokoj malego - moj malz jest perfekcjonista wiec pewnie nawet jednej sciany nie skonczyl :tak:

Milego wieczoru dziewczynki!
 
hejka...moje szczęście pojechało na zielona szkołe. Przy autobusie nie pozwolił sie mamie wycałować:(...bo kumple patrzą. Zaraz potem zdemolowalismy mu pokój. Tapeta juz zerwana, jutro jedziemy po parapet i kilka drobiazgów...aha małżon przemówił:)...
...moje młodsze szczęście bryka w brzuszku...nie wyobrażacie sobie jaki jest wrazliwy na hałas. Nawet jak zrywałam tapete i było głośno to podskakiwał....a ja walcze z apetytem. Nie wiem co mnie naszło, ale cały czas jestem głodna!...a tu niestety...dietka bo zaraz cukier szaleje...:( a ja mam taka słaba silna wole:/....brrrrr..jeść mi sie chce!!!!!!!
 
Dobrywieczor babeczki:-)
Adaaa-trzymam dalej kciuki ani sie nie obejrzysz a bedziesz to juz miec za soba:tak:co do puchniec ..wszelakich konczyn:-D to narzekac niemoge moze dlatego ze juz sie tak niewysilam fizycznie albo inny klimat no bo praktycznie upałow tutaj niema:confused:.kurcze widze ze u wszystkich praca wre jezeli chodzi o pokoiki dzieciece:no::szok:a umnie jeszcze nic trzeba by co popchnac do przodu..
jak tylko moj M bedzie miał chwile to poprosze go o pomalowanie pokoiku narazie niemam serca bo biedactwo non stop wpracy:-(a jak sie wkurze to moze sama wezme wałek ..filozofi wielkiej niema..tylko coby sie nienawdychac..to jest problem a uniknac sie chyba tego nieda

ja jeszcze nie mam takze pokoiku, zerszta przez pierwsze 3-4 tygodnie bedzie młody spał znami w sypialni jak juz sie od mamy z nim wyprowadze razem ze wsyztskimi ciuchami, wozkiem i całą reszta ! a pokoik bedizmey robic tak pod koniec sierpnia jak juz mały bedzie troszke ze tak powiem wieksyz i bedzie mial unormowany tryb spania w sensie ze w nocy bedzie wstawac tylko raz czy dwa a nie co 3 godizny jakos nie usmiecha misie po cąłym mieszkaniu biegac do dziecka co jakis czas ( wiem wiem wyrdona i leniwa matka jestesm:()
Kasiu wszelkie próby kończyły się fiaskiem. Zresztą pisałam o tym dokładniej.....

Moja obrączka wygląda teraz tak:
28j8nl.jpg
:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(



P.s.

El@83
możesz pisać normalnymi literami?? Bez kolorów w całym poście i nie używając pogrubienia?? Będę wdzięczna.
Twoje posty wyglądają jak wielki krzyk.

Z góry dziękuje!

przykro mi z powodu obraczki :( ja pierscionek zarecyznowy sciagnełam chyba w ostanim momencie . ale jest w pudełku teraz !
 
ja z szybkim pytaniem bo nie wiem jak ugryzc temat.... bo to ze pierzemy i prasujemy ciuszki dla malych to dla mnie oczywiste. A posciel? A otulaczki - takie boczne ochraniacze na lozeczko tez? Kupilam tak piekne ze zal mi prac ze zniszcze :-D

No i musze sie pochwalic jaki piekny pajacyk kupilam przed sekunda na allegro - po prostu padlam :tak:

619943208
 
Iwon no ja wlasnie tez mysle ze chyba nie... W sumie to przescieradelko moge wyprac i wyprasowac, korona mi z glowy nie spadnie, ale te boczne otulaczki na lozko? Czort wie... Tak sobie teraz mysle ze w sumie to fajnie miec takie problemy... Jakos tak to co sie dzieje w pracy wali mnie, problemy klientow mnie wala, teraz mam problem - prac otulaczki czy nie :))))))) I zaczyna mi sie to podobac :))))
 
valija - pajacyk cud miód!!!

a pokoikiem obiecuję się pochwalić ale jak już będzie skończony tak ostatecznie ok? jeszcze dzień -dwa-trzy cierpliwości:-)

my robimy pokoik i tam będzie wstawiony tapczanik także zamierzam ja tam spać w pierwszych tygodniach a później mam nadzieję powrócę do małża do sypialni:-)
 
reklama
kasiurek my tez wstawimy łóżeczko do naszej sypialni na początek, też mi się nie będzie chciało biegać
a jeśli się nie przeprowadzimy to łóżeczko pójdzie do salonu [i ja chyba razem z nim] do czasu przeprowadzki - nasza sypialnia tutaj ma 9m kwadratowych i nawet jak śpimy we dwoje to albo drzwi albo okno musi być otwarte, bo jak nie to rano ból głowy gwarantowany z niedotlenienia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry