Właśnie o to mi chodzi! Mój dzisiaj stwierdził, że 300 zł za zestaw to kupa kasy a ja się na niego zdenerwowałam, że czasem traktuje mnie tak jak ja bym nie miała swoich pieniędzy. Dosłownie poczułam się tak jak bym poprosiła któregoś z rodziców, żeby mi na to dał ale ja mu po prostu oznajmiłam, że chce licytować. Ale pow sobie, że to był ostatni raz kiedy tak zrobiłam. Mam swoje pieniądze a on niech mnie pocałuje w nos. Jak on kupuje wiertarki to jest ok.