ehh, będę pisać tego posta chyba wieczność... ale spróbuję.
Maylah- u nas dzisiaj było podobne krztuszenie. Ale sę wystraszyłam

I odkryłam od czego to u nas mogło być. Mały miał sucho w nosku i zalegały mu takie suche gile. I jak cyckał smoka, to nie umiał oddechu złapać i się krztusił. 3 razy tak było.
A co do babć, to Mati też tak jakby miał tylko jedną. Ja się bardzo nie lubię z moją teściową... I ona jakoś się nie kwapi do spotkań z nim. Przez telefon tylko powtarza jaki on jest cudowny itp, a jak na żywo go widzi, to ledwo spojrzy
Justysia- niutka ma rację, brakowało by nam Ciebie baaaaaaaardzo! Ja robię tak jak Twój mąż

jak on prowadzi, to ja hamuję

A mój M. się strasznie o to denerwuje. Ja uwielbiam prowadzić i bardzo dużo jeżdzę...
Beatka, dziula- mój Mati od niedawna ładnie siedzi. A tak to też się wyginał i leciał do przodu albo na boki. Ale często go sadzałam i podtrzymywałam. I od kilku dni jest lepie. Mój Mateusz w ogóle dużo rzeczy robi później niż inne dzieciaczki, więc to normalne, że każdy ma swoje tempo.
Dziula- to możliwe, że te ząbki w innej kolejności wyszły. U nas wyszły dolne jedynki, a potem górne dwójki. A na górne jedynki dalej czekamy, już prawie wychodzą. Zresztą widać przy suwaczku jakiego mam wampirka
Dmuchawcu- a nie wprowadziłaś Zosi jakiś nowych rzeczy np. witaminek, syropków itp???? Może od tego te wymioty

ALbo jakiś wirusek się przybłąkał do Was...
uff, przerwa w czytaniu. odezwę się później i dopiszę jeszcze to co uda mi się doczytać

papapa
Ada- współczuję. Biedny Kacperek

Kurcze, tyle zastrzyków
