jedyneczka
Fan(ka)
aisim he he i od cellulitisu

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

Dziewczyny mam takie przemyślenia, że tych postów jest tyle, że większość z nas ich w ogóle nie czyta. Jest jakiś temat poruszany, ja (czy ktoś inny) wypowiada się, a tu nagle ktoś pyta o to co już wcześniej jest napisane. Naprawdę zastanawiam się, czy taka aktywność na forum ma sens, skoro nieobecność jednodniowa powoduje, że nie sposób jest nadrobić, nie mówiąc już o kilkudniowej. Nie złośćcie się, że tak piszę, ale to moje przemyślenia są.
a ja chyba się dołącze do tiffi.. bo ciężko czasem nadrobić...
.
.Ja jestem zdania że jak ktoś ma czas- czyta, jak ma tylko ochotę "wertuje", jak ktoś ma cierpliwość- odpowiada po raz setny na powielające się pytanie bez pretensji że ktoś nie "doczytał, jesli tej cierpliwości nie ma- skupia się na innych- bliższych sercu sprawom, ale zeby odrazu nie miało sensu?- to co w życiu ma sens?! Bo dla mnie znajomość z wami- na bierząco a czasem "po łebkach" ma wielki sensa ja chyba się dołącze do tiffi.. bo ciężko czasem nadrobić...

ALe widze ze dziś tematy mocnoooooo sedesowe. DObrze, dobrze- nie mam ale kto wie co czycha na mnie za rogiem ;-) Lepiej znac nazwę maści na zapas tym bardziej że nie moge dogadac się ze swoim "sraczykiem" juz kilka dni i kiwi przestały chyba diałać. Śliwki w wodzie- miluszka- tego nie próbowałam- czyli czas na zmiany 


wogóle dla mnie własnie forum nasze jest nie tylko skarbnicą wiedzy (a jest choć można interesujace nas rzeczy znaleźć też gdzie indziej na necie) ale taką kawiarenką do poklachania