• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lipiec 2010

Vanilka super się udało ze szkołą pod nosem, mi się tak udało z przedszkolem :-).

Kama dziwne dla mnie z tym cukrem, może jeszcze jakbyś na górnej granicy miała, a tak to wg mnie wyniki dobre, chyba nie masz co się tak stresować ;-).

Atabe na żylaki najlepsza profilaktyka, nawet jak nie widzisz teraz rezultatów stosowania maści, nie przestawaj smarować, bo oszczędzi ci ona kolejnych i nie chogi odpoczywają nieco wyżej niż pupa :tak:, a jak już się pojawią, to tylko chyba chirurgicznie można je usunąć.

Asieńka za takie chodzenie po ulicy z głową w chmurach i ze słuchawkami, to masz ode mnie burę :wściekła/y:, boszsz, pomyśl o sobie, dziecku i kierowcach. Ja wprawdzie tragicznych zdarzeń nie miałam, ale jednego razu pomimo zielonego światła nagle gościu przede mną zaczął hamować dęba, więc ja też, absy zadziałały i nie wjechałam mu w dupkę, za to ten za mną nie miał tyle szczęścia i jak mi przywalił, to myślałam, że mi szyja pęknie z bólu, na dodatek jechałam z Nikusiem ale dobry fotelik i 5-pkt pasy sprawiły, że się bardziej wystraszył, niż gfo bolało, czekając na policję straciłam 2 godziny, auto rozbite, szlajanie się po ubezpieczalniach :wściekła/y:, a to wszystko dlatego, że ktoś bezmyślnie wszedł na ulicę :baffled:.

Mruczka ale cię M. łatwo udobruchał :-D.

Tweenie gratuluję udanej wizyty u gina :tak:, a serduszko lepiej kontrolować, nawet jak to po przeziębieniu.

Louise to twój M. ma fochy jak baba w ciąży :baffled:, o w takcie czytania widzę, że już kilkakrotnie padły te słowa :-D. A przeciągać się to pod koniec ciąży wolno, tuż przed porodem, a teraz raczej nie, tak samo jak wieszać firanek itp.

Tiffi to faktycznie pracowity dzień miałaś i w miarę owocny.

Keeejt podobno krążek nie taki straszny, a spełnia świetnie swoją rolę :tak:, o właśnie ci Agatha odpisała.

Magdzia życzę ci tej obrony w maju i poznania płci :tak:.

Ewelad ja tak jak ty pranie strzepuję i pięknie wieszam na suszarce, żadnych zagniotków nie ma :-).

Dzamenka najlepsze są te prezenty z których się cieszymy, bo np. jak dostanę od ciotki imbryczek z talerzem, albo wazon, to jestem załamana, ale cóż zrobić trzeba podziękować, a potem upchnąć w szafie :dry:.

Aisim skoro wnoszenie mebelków znaczy, że już finish, więc niedługo będzieszsię cieszyć spokojnymi wieczorkami w pięknym otoczeniu :tak:.

Juusta jak to kafelki poodpadały :szok:, chyba da się coś tam zeskrobać i na nowo przykleić :baffled:.

Madzik po raz kolejny udanego weekendu życzę :tak:. My mamy (na spółkę z mojąmamą i jej M.) piętrowy letniskowy domek w lesie nad jeziorkiem 50km od Gdańska, chyba w ten weekend pojedziemy zamontować pompę do wody i zobaczyć jak tam po zimie, ale tylko na dzień, a jak się zaczyna sezon to co weekend tam jeździmy, z tym, że bardziej do roboty, bo jest w złym stanie i lata zlecą zanim go wyremontujemy, ale woda jest, kuchenka gazowa też i duuużo miejsca do spania :-).

Emih no właśnie sobie wyobrażam twoją Kasieńkę, która jak gwiazda TV wywija na środku sali, rewelacja :-D.

Byłam wczoraj w Makro i jak wróciłam to zastałam przemeblowane mieszkanie :szok:, M. przeniósł łóżko z sypialni do dużego pokoju, oczywiście fotele musiał porozstawiać po kątach, ale i tak jest dużo miejsca, więc spokojnie mogę tak mieszkać ze 2 tygodnie :-), na dodatek ochrzciliśmy wczoraj "nowe" miejsce do spania :rofl2:, więc dzień wyjątkowo udany (dlatego nie miałam czasu na BB). Miluszka w związku z tym, nie wiem jak się śpi z nowymi roletami, ale po remoncie skomentuję, Jedyneczka wtedy również nie omieszkam wstawić fot :tak:.
 
reklama
hej laski
wstałam, o 12 20 :-) we śnie ratowałam ojca Miłoszka przed śmiercią, chcieli go zabić a on się głupi zgodził... no musiałam wszystkim wytłumaczyć, że to nie jest najlepszy pomysł.

louise - też czuję takie gilgotanie po boku! nie kopniaki, ale takie skrobanie, jak położę się na boku. demolka w brzuchu, pępowina w strzępach!

co do ojcowskiego, dobrze że coś się zmienia... niech ten tato też nacieszy się dzidziuchem... kolega mi się zalił, że po 2 tyg w domu musiał do pracy, strasznie tęskni za swoim synkiem...

miluszka, nie miałysmy okazji się powitać, wiec cześć! ja mam codziennie zgagę niestety.... robiliśmy ostatnio w aptece internet zakupy dla młodego, a dla mnie przy okazji 100 szt rennie, jedynie one pomagają.... pierwsze słowa młodego po urodzeniu (zamiast krzyku) - Rennie!
wężyki powiadasz widzisz?.. hmmm ;-)
wyczytałam, że w hr pracujesz, wiec witam koleżankę po fachu! z czego piszesz pracę? może będę mogła coś pomóc/materiały podesłać?

Vanilka - super, że szkoła pod nosem! młody będzie pewnie trochę mniej zadowolony, bo na wagary ciężko skręcić jak mama widzi....
Ewcik - zaparcia u teściów, podejrzane bardzo, na to żadne śliwki nie pomogą... ;-)
dobra, czytam dalej co naskrobałyście

i przesłanie dla dołujących się - dziewczyny, szkoda czasu na smutki!!!! przecież wiecie, że to po prostu hormony wygrywają, niekoniecznie konkretne powody.... serio, szkoda życia... trzeba walczyć! :-)

a co do prasowania - nie cierpię! i zastanawiałam się, czy trzeba dziecięce prasować? poczytalam, piszą, że nie trzeba, ważne żeby dobrze wyprane i wypłukane było. co daje prasowanie dziecięcych ubranek oprócz walorów estetycznych?
 
właśnie wróciliśmy z M z zakupów.. byliśmy w lidlu i zaopatrzyłam się w słodkości:tak: M wziął mi przepyszną białą czekoladę z truskawkami-rewelacja:-) wzięłam sobie 2 kaktusy, włożyłam do koszyka, M widząc to sięgnął po całą garść kaktusów i tym sposobem poł zamrażalnika to kaktusy:-D ale będzie wyżerka..

teraz szybko obiad-frytki i fasolka szparagowa i pędzę na spotkanie w szkole rodzenia, a potem do gina.. kurna, ginka znowu mi będzie gadać, że za dużo przytyłam-od ostatniej wizyty +2 :dry: (w 4 tyg).. no cóż, za każdym razem muszę się wstydu najeść...
 
Cześc dziewczyny

A Wy wciąż tyle piszecie! Mam troche więcej czasu. Myślałam że tu coś poczytam, nadrobie ale ja mam tylko z 10-15 min i jak mam dać rade ;/ No nic może musze przyjąć jakis system np: co dziesiąty post ;)
Nic uciekam może wieczorem będe miała więcej wolnego.
 
za dużo przytyłam-od ostatniej wizyty +2 :dry: (w 4 tyg).. no cóż, za każdym razem muszę się wstydu najeść...
Pocieszę cię- mój gin mówi że 2kg co 4tyg jest super :-D Wiem za co płacę ;-)


Tweenie- przyznaj się, mój M do CIebie nie zagląda, cześto w W-wie :laugh2: to tak apropo pytania Dzameny ;-)


Lecę po małą. I ten wiatr... Brrr... Cóż, Dam się mimowolnie po raz kolejny przelecieć- dobrze ze nos mam zatkany to mi po wnętrznościach nie hula ;-)
 
Ja juz po Makro i McDonaldzie :)
W makro kupilismy pampersy jedno opakowanie jedynek i taki dwupak po 96 sztuk dwójek -strasznie to drogie , no ale powoli można kupować.Jeszcze kupiłam Lovele proszek w plynie i płyn do płukania tez z Loveli .
A w maku to zaszalałam-Big Mac plus ziemniaczki plus ciastko wiśniowe, zdołowalam się bo wszyscy mi mowią ze zmizernialam na twarzy-od 2 tyg nic nie przytyłam ale chyba 7,5 kg to nei tak mało co dziewczyny???
Teraz siedzę objedzona :)))
Maruska ja tez nie cierpię prasować-i już się martwię jak ja tyle ubranek dla dziecka wyprasuje,a le skoro jak nie trzeba to się cieszę hihi
Ewcik to będziesz miała kaktusową wyżerkę , ale Ci dobrze :)
Anetka jak gardło??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry