ee tam imprezowa.tak sie zlozylo akurat.zreszta u tej znajomej imprezy lubie.wczoraj bylo tam 9 dzieci i 20 doroslych.jeszcze rok temu niemal zadnych bachorkow a teraz istne baby boom no ale fajnie bylo.zaluje ze nie zostalismy dluzej.zazwyczaj zreszta tam spimy ale teraz pokoj byl zajety przez kogos kto znacznie dalej mieszkal.
no a dzis juz nuda.sprzatanie,prasowanie,nicnierobienie.zreszta wiatr taki ze nawet nosa nie wychylam z domu.
sasanka-pewnie nie wiedzieli o co chodzi skoro cos takiego podobnego cenowo dali?tez mam taki jeden prezent ktory w szopie niestety wyladowal...
sama malej poki co zabawek nie kupueje bo ma wystarczajaco a poza tym najbardziej ciekawia ja takie rzeczy ktore zabawkami nie sa.kolejne planuje kupic dopiero na roczek.poki co rozgladam sie.
a przepraszam.wczoraj widzialam maskotke w "moich kolorach" w ktoej strasznie sie zakochalam choc ogolnie nie jestem az taka za maskotkami no ale ta byla slodziusia,mieciusia i w ogole.od razu spyatalam gdzie kupiona.niestety w eurodisneylandzie do ktorego na razie sie nie wybieram

moja znajoma jedzie ale nie wiem czy bedzie jej sie chcialo mi zakupic...jak nie to cos podobnego na necie juz widzialam w sklepie disneya ale wolalabym tamta
sasanka-no i ktory rower wybralas?