Mysza1984
lalllalalala ;-)
Widzicie. Mój poszedł na SR (chociaż wcześniej nie miał oporów) dowiedział się, że nie wyrządzi małej żadnej krzywdy i teraz mi spokoju nie daje. Wczoraj uległam
Jak powiedziałam, że nie mam ochoty, to mi powiedział, że ja nie muszę mieć, bo to leczniczo 
Tweenie - spokojnie. Połowa z nas nie wie kiedy. A dziecko wyjdzie w najbardziej odpowiednim dla siebie momencie. Mojej się nie śpieszy. Chociaż mnie martwi, bo uruchamia się dopiero na meczach, a tak prawie w ogóle się nie rusza :-(
Jak powiedziałam, że nie mam ochoty, to mi powiedział, że ja nie muszę mieć, bo to leczniczo 
Tweenie - spokojnie. Połowa z nas nie wie kiedy. A dziecko wyjdzie w najbardziej odpowiednim dla siebie momencie. Mojej się nie śpieszy. Chociaż mnie martwi, bo uruchamia się dopiero na meczach, a tak prawie w ogóle się nie rusza :-(
Moje też jeszcze nie jest.
Chociaż mój wciąż powtarza, że jestem śliczna, to ja się czuję jak bambaryła.