Sasanka, może i cena dość dobra, ale dla mnie nadal drogo... Przyzwyczailam się juz do tego, że ubranka mam prawie za darmo w duzych pakach allegro. Więc pewnie latem kupię jakies tylko sukienki, a tak to będę polowac na koszulki wlasnie na allegro w zestawach. Mnie w ogole te ceny ubran dla dzieci w stosunku do średnich zarobków bulwersują.
Rozmawialam ostatnio z kolezanką z pracy apropos blizniąt. Jej siostra po pol roku znajomosci wpadla z gosciem, mają po 22 lata. Mieszkają w malej meijscowosci, chlopak ma 1000zł pensji, ona jeszcze macierzynski ma tez tyle, ale zaraz się konczy. Blizniaki mają po pol roku, oba alergiki, więc na nutramigenie ciągną. Poniewaz zniknąl z listy lekow refundowanych, puszka kosztuje powyzej 20 złotych. A oni taką wlasnie puszkę wypijają. Tak wiec 600 zł na same mleko im teraz wyjdzie! Zadnych szans na usamodzielnienie się nie mają, mieszkają u rodzicow. DLa mnie sytuacja ich jest po prostu straszna. Dam im trochę ubranek po Poli i jej kuzynie (bo bliznieta to chlopiec i dziewczynka),bo nawet na ubranka jest im ciezko uzbierac.
Jakbym potrzebowala je z powrotem to się zwrocę.
A tak na fali rozmow o dzieciach, to B dzisiaj pytal mnei, czy Pola będzie meic rodzenstwo

Podobno jego rodzice tez pytali ostatnio, bo byl u nich dzisiaj.
Nie wiem czy pamieacie, ja poronilam rok temu. I wszyscy sądzili, ze pewnie zaraz się bedziemy starac o nastepne, ale jakos trudno tą dezycję podjąc. Chociaz czas leci i po pierwsze bedzie coraz trudniej, a po drugie ta roznica wieku bedzie coraz wieksza, czego nigdy nie cchialam.
Nef, jeszcze zapomniałam napisać a propos fryzjera, ze zazdroszę Ci takich wlosow, gestych i długich. Mam wrazenie, ze moje, ktore się po ciązy neistety przezedzily jakos nie wracają do stanu przed. Dobrze, ze Pola najwyrazniej odziedziczyla wlosy po ojcu swoim i nie bezie miec takich problemow
Sasanka,ja smektę w takiej minimalnej ilosci wody mieszalam, na gęsto i dawalam ze strzykawki Poli