M
madzik1980
Gość
czekamy na lekarke-katar jakby mniejszy ,ale zawsze gorzej jest ran
dezwe się po wizycie!!
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Po kąpieli to już nawet nie mówię, co się dzieje...



test oswiadcznynowy niezly,zrob mu tez jakis,np. karz wejsc do malucha rura wydechowa,jak mu sie nie uda to wczesniej wymieniona wycieraczka
dobrze ze Nadinka zdrowa.



gorzej zmoim m bo jemu to zawsze cos sie przyda i wisi potem takie cos a on mi wmawia ze uzywa a ja go w tym odkad sie znamy nie widzialam to jak on w tym chodzi
??
a w przychodni mowili ze sanepid bedzie mnie scigal, tylko w zeszlym roku sie przepisy pozmienialy. Jakby mi ktos gwarancje dal ze nie bedzie zle to bym tak nie myslala, wole jednak nie szczepic a niech mnie scigaja
Ale chyba wiem od czego te jazdy które od wczoraj wieczór Nadinke nękają. W poniedziałek zjadłam na obiado-kolacje zestaw - warzywa na patelnię, sałatkę napoli z sałaty kurczaka i sera mozarella i do tego smażone talarki ziemniaczane:-( Jadłam to wszystko juz wcześniej ale osobno a wszystko na raz być może to już za wiele. A wczoraj nim zaczęła popłakiwać zeżarłam placek po węgiersku z sosem czosnkowym, ale ja głupia
No nigdy taka płaczliwa nie była jak dzisiaj. Dziś więc na obiad makaron z masłem a na kolację kanapki z dżemem
To jestem spokojniejsza z tym charczeniem.
Aura dobijająca, już bym wolała zimę
Częściowe podpiwniczenie bym myslała aby był też piec na eko groszek obok gazowego bo to tańsze no i w razie kryzysu gazowego można śmieciami grzać
Oczywiście mam na mysli te eko śmieci nie jakieś plastiki czy opony
też mam dylematy z ubiorem. Nie mogąc znaleźć sensownej jesiennej kurtki w kolorze innym niż różowe nie kupiłam nic
Ale dostałam od szwagierki bezrękawnik puchowy z kapturem i ubieram takie pluszowe bluzy pod spód a dokupię jeszcze jakąś bluzę polarową i myślę że będzie dobrze a potem kombinezonik już zimowy. No chyba że wpadnę na jakąś fajną kurteczkę. O kombinezonie jesiennym nawet przyznam nie pomyślałam bo nawet nie wiedziałam że takowe są
Pech z ta kurtką.
