reklama

Lipiec 2011

reklama
dzieki dziewczyny!:)
corin, jak lecialam pierwszy raz to byl mniej wiecej 8-9 tydzien. ale tak jak pisalam wczesniej, niczym sie wtedy nie stresowalam. i chyba tak jest najlepiej:) a Ty tez masz zamiar gdzies leciec?
 
Ja se leże i ogladam mam talent... i podjadam kanapki z tuńczykiem i cebulką. Co do mdłości to ja miałam ok tyg temu ale jak gin teraz stwierdził ze wiek ciąży to 6 tydz a nie to w takim razie lekkie wystąpiły po 5 tyg. Dziś maż zrobił dobry obiadek ale 3 kęsy i nie szło... ech...
 
Żarłoki....Wy tylko jedzeniu albo rzyganiu :-D:-D:-D:-D:-D:-D

Nowe lipcóweczki - witam!!!!!!:-):-):-)

Corin - w 1 ciąży miałam lecieć do Portugalii, taka podróż służbowa, na kilka dni, to był II trymestr, niby byłam prawie zdecydowana, ale zadzwoniłam do lekarza. A on mi powiedział, że jeśli to bardzo ważne, to mam lecieć, a jak nie, to siedzieć na doopie jak mi dobrze. I zrezygnowałam.....Nie żałuję, mam czyste sumienie

Tak w ramach relaksu byliśmy dziś ze znajomymi na piwie (soczku ;-) ) i w Figloraju - czyli kulki, trampolina, zjeżdzalnie, wspinaczki, bieganina, szaleństwa............ Padam z nóg, brzuch mnie boli, muszę odpocząć.
Koleżanka z pracy jest w ciąży, już wysoko, bo na termin na luty i cały czas narzekała, że boli i napina się brzuch. Myślałam że przesadza albo coś jest nie halo, że za dużo pracuje, ale chyba zacznę jej wierzyć.....Szczególnie, że energia Majki to niekończąca się historia....:baffled:
 
witajcie nowe lipcówki!!!! ja się żegnam na jakiś czas,lece jutro do domu, w Polsce nie mam neta ale jak zajrzę do przyjaciółki to skorzystam z jej neta i dam Wam znac jak u mnie po wizycie,trzymam za was kciuki, pozdrawiam papa
 
Myśka szczesliwej drogi ;) i koniecznie daj znac co i jak :)
A ja mowie wam dopranoc jak juz polowa nie spi;) ja znowu pewnie bede sie meczyc...jakos to przezyje jeszcze dzien i poniedzialek:) jupi jakos zlecialo od czwartku a myslalam ze to beda najgorsze dni :)
 
reklama
dzieki dziewczyny!:)
corin, jak lecialam pierwszy raz to byl mniej wiecej 8-9 tydzien. ale tak jak pisalam wczesniej, niczym sie wtedy nie stresowalam. i chyba tak jest najlepiej:) a Ty tez masz zamiar gdzies leciec?

Tak, lece dokładnie za tydzień. Niby ginekolog mi pozwoliła, ale naczytalam sie tyle, że mam mieszane uczucia.

Jak dotrwam do lipca to chyba bedę już nieźle ześwirowana hahha
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry