reklama

Lipiec 2011

sestina, to niemal jak mój - programista!.. i on się dziwi, że ja chce na 2 tygodnie do rodziców jechać.. ale już powoli przyzwyczaja się do tej myśli:) zaraz bierzemy się za pizze..mniam
 
reklama
My byliśmy na spacerku i małych zakupach. Teraz chwila niedzielnego relaksu czyli każdy przy swoim kompie ;-)
Jakoś nie chce nam się robić obiadu, ja zajadam wczorajsze placki ziemniaczane. Za to na kolacje M. zdeklarował się zrobić makaron z sosem słodko-kwaśnym :)

Dodi,
zgadzam się warto autko wystawić też na allegro :) myślę, że zwiększa to szanse sprzedaży.
 
hej dziewczyny. Ja juz w domku więc się witam i pozdrawiam. jestem tak wykończona podróżą, ze nie mam juz dziś na nic siły. Idę do łózka, może nawet zasnę. Buziaki i do juterka
 
Witam się niedzielnie:-)

Każdej z Was życze miłego niedzielnego popołudnia a raczej za niedługo wieczorku:-) ja też z mężem siedzę, i podobnie jak Wy wczoraj mieliśmy spięcie, ale od czasu do czasu musi się atmosfera oczyścić:-D dzisiaj się rehabilitował i obiadek zrobił a później wielkie lody:-D mieliśmy iść na spacer ale na niebie wiszą wielkie czarne chmury - tylko patrzeć jak lunie... więc leniu***jemy przed tv:-)

Buziaki dla Was i śliczniutkich brzuszków:*:*
 
mój też ochłonął, sprzata po posilkach, krząta sie po kuchni, szykuje kolacje i bardzo jest przymilny. Ale za bardzo mnie dzis zranił, póki co wieje ode mnie chłodem. Wezmę go na przetrzymanie - przyda mu się. Poza tym podoba mi się jak "się pozmywalo samo" po kolacji i jak się stół pościerał po obiedzie - tez sam ;-)
 
heh, u nas to robią zwykle "krasnoludki" :)
ale my dzisiaj też mamy gorszy dzień, staramy się jednak nie być złośliwym w stosunku do siebie..

niedawno zjedliśmy obiado-kolacje, jednak nie było żeberek, na jutro będą, za to zrobiliśmy pizze domowej roboty..wyszły nam 3 blachy - 1,5 poszło do lodówki, na jutro będzie.. ja mimo szczerych chęci zjadłam niecałe 2 kawałki i dość.. ech, ten żołądek ;/

przyszedł wieczór a wraz z nim - skurcze, ciekawe czy już mi tak zostaną do końca ciąży.. zaczytałam się w kwietniówkach i zauważyłam, że niektóre z nich, różne ekscesy miały już w styczniu - nieźle.. oby u nas nie zaczęły się takie akcje :-)
 
reklama
wpadlam wam zyczyc kolorowych snow.
dodi ja tez mam tyle prasowania ( w tym koszule meza, ktore nie nawidze prasowac), moze jutro.

Moj malz pojechal do pracy i myslalam ze bede musiala sobie jakos zorganizowac wieczorek z ptasiem mleczkiem i jakims serialem w Tv, ale zadzwonil mowiac ze wraca do domu bo okazalo sie ze to nie jego kolej nocki :-D.

Sokojnej nocy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry