reklama

Lipiec 2011

reklama
corin a Aga zostanie u siebie w pokoju? dzieciaki mialy do tej pory osobne pokoiki z tego co zrozumialam ? fajnie ze znalezliscie rozwiazanie, niech kazdy ma swoij kat, ja wiem jakie wkurzajace jest mieszkac z rodzentwem w pokoju, cale zycie prawie mialam z bratem, niby przeprowadzilismy sie do domku jednorodzinnego, ma 100 m 2 i dwa pietra, ale gora nie jest wyremontowana do zamieszkania, a na dole 3 pokoje, czyli rodzice jeden, moja siora jak mieszkala to drugi i ja z bratem trzeci, dopiero po jej wyprowadzce sie przenioslam.
Malutka bedzie z nami w pokoju na poczatku a pozniej tak po ok roku przeniose ja do wolnego pokoju obok naszego.
 
wydrusia, oczywiście, ze zdrowie malców najważniejsze..heh, z tym dziadkiem to faktycznie zagadka..ja ciągle jestem w szoku.. jak to się stało, że poprzednim razem lekarz widział chłopca? teraz chodzę i się zastanawiam..przecież rzadko się zdarza, aby pomylić się w tą stronę..
corin, ależ przeprowadzki się szykują, ale przynajmniej wszystko przemyślane no i przy okazji uszczęśliwiłaś też syna:) fajnie też, że macie możliwości.. u nas mały narazie w sypialni, póki co drugi pokój stoi pusty, ale jak podrośnie to go zajmie.. tylko kwestia, co gdy pojawi się mu kompan, albo kompanka.. hmm.. będzie musiał się dzielić pokojem, bo sypialni raczej nie oddamy na zawsze:-p
 
Dziewczyny ja też się chwalę :-) Byle nie zapeszyć. Jutro chyba podpisuję umowę przedwstępna na sprzedaż mieszkania. Od kilku tygodni była stresująca sytuacja bo operacja opierala się na kredycie na domek, sprzedaży mieszkania i zakupie domku oczywiście.To wszystko trzeba było zgrać. jest juz kredyt, tylko nie bylo kupca. A czas na finalizację okreslony w umowie przedwstępnej to 31.06,który ucieka jak głupi, niedługo też nieważny będzie przyznany kredyt i trzeba zebrać procedurę od nowa. i trafilismy na zastój w sprzedazy mieszkań w Koszalinie. I nagle wszystko się chyba w końcu układa. Ludzie mają przyjśc jutro i podpisac umowę przedwstepną. Boże, żeby nie zmienili zdania..... Tym bardziej, że mają gotówke, a nie kredyt... Nic może w końcu zaczniemy spokojnie spać;-)
 
mailuj trzymam kciuki. Też jesteśmy na etapie zmiany lokum, tyle że mieszkamy we własnym małym a kredyt wzieliśmy na duże, które maja oddac pod koniec lata. I potem, tez będziemy starali się obecne sprzedac.
 
reklama
Dziewczyny, musi się udać z tymi mieszkaniami :-) Trzymam kciuki.

No a ja dzisiaj calutką wyprawkę dostałam. Ciuszki używane po siostrzeńcu, ale do 2 lat mam ciuszków a ciuszków. No i wózek, chodzik, mata do leżenia, nawet pieluchy tetrowe się znalazły. Ogólnie ciuszków jest ze 2 wielkie pudła - 100-150 litrów jeden.

No i mój dzisiaj się wystraszył nie na żarty, bo mu brat naopowiadał o tym że ciężarne nie powinny myć okien bo poronią. I ten się nie na żarty wystraszył, zadzwonił i z takim przejęciem opowiadał o bracie. To było urocze :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry