witajcie
poczytałam Wasze historie i powiem Wam ze nie zazdroszcze, w kazdym malzenstwie sa mniejsze lub wieksze zgrzyty, ja juz o swoich nie bede pisac
ciesze sie ze u Anulki juz sie wszystko wyjasniło
ja dzis odwiedzilam IP w poludnie bo mialammale krwawienie, brazowe plamy na bieliznie, wszystko jest ok z łożyskiem i dzidkiem no ale cos musialo tam peknac jakis naczynko bo małe krwawienie w srodku było
a potem mala nas meczyla zeby na wycieczke pojechac wiec wybralismy sie nad nasz lubelski zalew pochodzilismy troche mala zaliczyla kilka placów zabaw i była happy, u nas sniegu nie było ale slonka tez super pogoda na rower i wypad do lasu
dodi ja tez nie mam wozka i chyba tez kupie uzywany albo nowy ale ponizej 1000 zł mi na wsi nie trzeba niewiadomo jakiego wozka zwykly, skladany w spacerówke bez udziwnień, ja tez uwazam ze steliryzatory, odciagacze i inne duperele nie wiadomo czy sie przydadza teraz nei ma z tym problemu zawsze mozna kupic jak zajdzie potrzeba
ja karmilam mala piersia długo i np wyparzalam w wodzie butelke ktora słuzyla do przepajania tylko a potem była juz wieksza kaszki, deserki i tez było, odciagacz pewnie sie przyda ale na razie nie kupuje i tak jak piszecie malutkiedziecko moze sie obejsc bez udziwnien kto ma kase niech wydaje, dla malego najwazniejsze sucha pieluszka, pełny brzuszek i kochajaca mama
dobrej nocki