reklama

Lipiec 2011

wydruska tylko zeby sie nie okazalo, ze pomalujesz na hello kity a pozniej wyjdzie miloszek :-D bylyby jaja xD doslownie!! :-D

ja sie lece malowac bo musze zmienic to zameldowanie i lekarza na tego kolo swojego domu i zapytam o ta szkole rodzenia. DO uslyszenia :*
 
reklama
Wydrusiu no nieźle kurcze aż się boję iść w piątek, ale wyraźnie widziałam siusiurka więc nie będzie żadnej wpadki :eek:

Gon1a oby wszystko było OK.

em_ka miłego dzionka :-)

Zaczełam czytać poród na wesoło ale się uśmiałam.. tam są super opowieści :-D
 
wydruska :-D wypluwam wypluwam,ale wtedy tez mialas czarno na bialym siusiaka :-D hahah ja tam jestem niewierna, az sie nie urodzi to nie uwierze :-D
 
emkamek witaj :-) strasznie dawno cię nie było... ale te zawirowania to nic poważnego?
nam w szkole mówili napar z liści malin pije się już na przyspieszenie porodu :baffled: jak się termin minęło to wtedy można... a ty już teraz?
chyba pooglądam koszule do karmienia w necie, bo w sklepach jak zwykle wory wielkie bezkształtne :crazy: ale planuję tylko dwie kupić do szpitala, a w domu będę mieć zwykłe na ramiączkach - będę sobie zsuwać i już, a nie przez te dziury karmić nie podoba mi się to w ogóle
 
Hej dziewuszki!

Pipii ja też nie lubię z tymi dziurami koszul.. mam jedną z krótkim rękawem i gumeczkowym dekoltem i hp siup i cycek na wierzchu hehe jeszcze musze kupić drugą jakąs..

A ja słyszałam że można zacząc pić tą herbatkę kilka tyg przed terminem, bo to nie jest tak, ze wypijesz i poród wywołasz, więc nie ma co się martwić, tak to nie działa gwaltownie:) nawet nie wiadomo do końca czy w ogóle pomaga.. a wiecie może czy mozna ja gdzieś kupic, czy to samemu sie suszy liście malin, czy jak to sie tam robi... bo ja nie zamierzam urodzic po terminie haha.. a nawet nie mogę, bo małż musi trafić na poród i po porodzie.. a będzie ostatni tydzień czerwca w domu aż do 17 lipca... więc jakbym dużo przenosiła, to by się załapał tylko na parę dni z malutka..

Och co ze mnie za niezdara, otworzyłam szafkę w kuchni, żeby wyjąć syrop witaminowy dla Michasi i zahaczyłam o sukier waniliowy (otwarty) no i poleciał, oczywiście otworem w dól i posypało się.. wrrrr :wściekła/y: zawsze cos

Ale za to jak pachnie ładnie w kuchni hehe
 
Ostatnia edycja:
dodi może w aptece? jeszcze nie szukałam, ale położna mówiła, że samemu można zebrać liście i ususzyć i potem 1 łyżkę na szkl i zaparzać 20 min
na wszelki wypaek sobie zapisałam ;-)
 
Ja zamierzem kupic tylko jedna koszule do karmienia. Mi tez sie one nie podobaja i wiem ze jak wroce do domu to pojdzie w kat i az do nastepnego porodu sie nie przyda. Wiec troszke to oleje i kupie jedna. Nie wiem jak u Was jest, u nas w szpitalu na porod i tak daja szpitalna koszule.
 
Witam:-)

Wydrusiu słonko dziękuję za przekazanie wiadomości dziewczynom:-*

No więc czekam jeszcze do piątku na rzstrzygające wyniki bo mam na razie takie i takie... pani w szpitalu gdzie odbierałam wczoraj wyniki powiedziała, że bardzo dużo osób przychodzi na potwierdzenie bo właśnie z tamtego laboratorium tak wychodzi!! tutaj nawet nie dochodze do połowy normy!! zrobiłam prócz HBS jeszcze anty HCV i wszystko wyszło idealnie więc czekamy jeszcze do piątku ale wydaję mi sie, że będzie ujemnie!!!!!
poza tym dzisiaj mamy sajgon w kuchni ponieważ jakieś 3 tyg temu zagościła u nas mysz!!!! a nie możemy po mieszkaniu rozłożyć łapek bo mamy yorka i mogłaby sobie krzywdę zrobić! mysza urzęduję w kuchni gdzie za meblami mamy łapki ale to jest wyjątkowo inteligentna mysz i się nie łapię! ale od wczoraj podejrzewamy, że ona musiała się jakiś czas temu rozmnożyć bo od wczoraj jest smród niemiłosierny w kuchni za meblami!!!!!!!! te myszki musiały jej zdechnąć a ona żyję bo ją słychać, przypomniało nam się, że swego czasu wciągała reklamówki za szafkę więc pewnie sobie ścieliła... a meble są przytwierdzone do ścian więc trzeba kuć... i mąż już się do tego zabiera ja nawet tam nie wchodzę... trzymajcie kciuki!!
 
reklama
Ania, no na poród daja, ale potem jak leżysz trzy dni w spzitalu, a po cesarce nawet tydzień to przydałaby sie jakas na zmnianę, bo jak wiadomo, albo pobrudzi sie od krocza, albo zalejesz się mlekiem i wtedy dobrze mieć przynajmniej jedna na przebranie:)

pippi, w sumie mogłabym sobie nazbierac, bo babcia ma maliny w ogrodzie, ciekawi mnie jak taka herbatka smakuje...

Patrycja, a mówiłam że to pewnie jakaś pomyłka:)
No z myszka problem, oni nie sa takie glupiutkie:) a może smierdzi bo wziela jakies jedzonko sobie i tam zgniło? ciężka sprawa z tymi meblami..
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry