Hej dziewczyny
konwalianko dziękuję za przekazanie wieści i mam nadzieję, ze dobry antybiotyk załatwi szybko sprawę.
Magia hoho moja droga, poleguj sobie jak najwięcej.2 tyg to niewiele dasz rade.
Psotka ciesze się, ze juz po strachu
Majluj szybkiej przeprowadzki
Corin zgadzam się wątek potrzebny taki Wieści z porodówek i Opowieści z porodówek bez komentarzy. Jejku czas nadszedł.....
Co do mojej wizyty to jak już pisała Konwalianka moja szyjka się nie skróciła ma 2cm, jest zamknieta, twarda i uformowana, główka nie wstawiona, jeszcze luźna. Miałam skurcze na wizycie i gin twierdził, ze jak najbardziej prawidłowo macica ćwiczy do porodu. Maluśka Miluśka lezy główka w dół, jej serduszko bije slicznie, łozysko w porządku i tyle oglądaliśmy na usg. Mierzyć ją będziemy dopiero przed samym porodem. Ja jestem za bo teraz kazde z dzieci rośnie swoim tempem i jedno urodzi się 2,5 kg a inne 4 a ja nie chcę się martwić czy jest za duże czy za małe. Hipotrofię stwierdza się po 28 tc a ja miałam pomiarowe w 30t i było oki wiec to mi wystarczy. Jesli chodzi o mój poród to ja nie mam czekac aż skurcze będą co 5 minut tylko w chwili jak będą regularne jechac na IP. Tam zrobia mi dokładne badania pomiarowe dziecka, miednicy i blizny po cc. Jesli będzie zagrożenie pęknięcia zrobią cc jesli blizna będzie mocna mogę spróbować sn. Musze jednak podpisac zgodę , ze się na nią decyduję. Sam poród sn nie bedzie wzniecany oxy. Jesli się przeterminuję to w dzień max dwz po terminie jadę na IP i robią mi cc. Jesli w trakcie porodu sn bedzie potrzebna oxy a nie będzie jeszcze rozwarcia pełnego to też cc, przy oxy już do końca leże pod ktg. Sam poród ma byc częściej monitorowany i sprawdzany stan blizny co mi na pewno utrudni aktywność. No i najgorsze nie bede mieć zzo bo w razie jakby coś się działo mogę nie czuć , ze nie jest dobrze. Jestem rozczarowana i ciut przerazona. Wszystko się tak naprawde okaże. Dobre to, ze nie będę czekac długo po terminie.