• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

Teraz to czas jakos mi szybciej leci Wam tez ? ...
Tydzien za tygodniem ... :)
A wczoraj jak bylam u tej kolezanki i tego maluszka ma dwa tygodnie ... to zauwazylam ze czesto jest tak ze on w ogole nie ssie mleka z piersi tylko trzyma w buzi sama brodawke i spi :| i mowi ze musi przestac tak robic bo czesto jest tak ze on nie chce jesc tylko trzymac sama piers :| naga piers ...
Ale jest przeeeeuroczy... ma tak blekitne oczka :) jak akwamaryny :) Juz nie moge sie doczekac mojego WAldusia ojojjj.....
 
reklama
wydrusia, to tak jak u mnie.. ja w nocy, to tylko w koszulce i majtkach spałam, kołdra obok a mój Paweł przykryty po czubek głowy..nie wiem jak on to robi, przecież to można się rozpuścić,..a jeszcze w nocy lało, więc i temp. się obniżyła, ale na mnie to nie działa zupełnie.. za to strasznie się męczę w nocy z przewracaniem na boki..
Weroniko, mnie też ucieka..nawet nie wiem kiedy te tygodnie minęły, ledwo co do lekarza a tu znowu..

ja właśnie po drugim śniadanku, no i ból brzucha od rana mi towarzyszy..ech
 
Witam ponownie Kochane
Ela dziękuję Ci za te ważne informacje. Przynajmniej wiem, czego się trzymać i co można jeszcze zrobić.
Dzięki Kochane mam doła z kilku powodów. Martwię się jednak tym konfliktem serologicznym i zrozumiałam z wypowiedzi mojego gina, że przeciwciał jest sporo. Staś nigdy nie miał badanych przepływów w mózgu, a powinien w tej sytuacji. Nie miałam nawet KTG w tej ciąży. No i trochę mam takiej adrenaliny, bo czytałam, że ciąże konfliktowe rozwiązuje się w 37, 38 tygodniu. Dowiem się jutro na wizycie.
Najbardziej przykre jest to, że moja mama, która przyjechała mi pomóc, tak okropnie mnie wczoraj potraktowała i obrażona dziś wyjechała, że obcy ludzie byli zbulwersowani. Tak naprawdę to nigdy nie mogłam na nią liczyć w najtrudniejszych chwilach mojego życia (np. podczas chemioterapii). Musze myśleć o Stasiu i wierzyć, że urodzi się zdrowy. Tylko czemu to tak trudno się nie martwić?:-(
Źle czuję się z tym, że mój własny organizm atakuje moje dziecko jak ciało obce. Wiem, że nie jestem winna, ale źle mi z tym.
 
Ostatnia edycja:
Magia, kochana..nie jesteś w prostej sytuacji, ale zamartwianie nic nie pomoże.. niestety musisz poczekać do jutra, a wówczas lekarz odpowie CI na wszystkie pytania. Dopiero teraz wyszły CI te przeciwciała, więc jest to świeża sprawa i nie musi świadczyć o tym, że małemu coś grozi. Tylko spokój Cię uratuje, wiem, że nie jest Ci łatwo, a i jeszcze mama dołożyła swoje 5 groszy..ale dużo już przeszłaś i jestem pewna, że wszystko się ułoży i będzie dobrze.. Jestem z Tobą i trzymam kciuki, aby wszystko się ułożylo
 
magia kochana gowa do góry. mały staś będzie zdrowym , pięknym chłopcem i nie ma innej opcji . lekarz wie co robi. zresztą już chyba zaraz będzie wiadomo kiedy masz cc ??bo masz planowaną??dobrze pamiętam??
. a mama cóż.... jak nigdy nie moglaś na niej polegac to dobrze że pojechała chociaż nie będzie kolejnych powodów do zmartwień.co do badan o których wspominiałas czy coś by zmieniły ....nic a więc do sprzątania albo na lody i spacer.;-)

chciałąm wam powiedziec że w lidlu dzis kupiłam poduchę podłużną dla ciężarnych :-)za 39 zł + poszewka 13,90 zł . przyda się póżniej do rekonwalescencji :-):-):-):-):-):-)


corin .... wiec uważaj dziś bo mąz się :ninja2:

wisienko ty to masz sie z tymi skurczybykami..... a pan wiśnia na 100% będzie zachwycony z decyzji a ja dziś aplikuję sobie wiesiołka :)

margerita tak to my się bawic nie będziemy ... miały my we dwie w ten sam dzien popędzic....wez sie w garsc:-D
 
Ostatnia edycja:
Konwalianka ja tak samo :-( jak się przewracam to boli:-( tak ciągnie cholernie :-(
Magia przede wszystkim masz męża i na niego możesz liczyć co do KTG ja miałam tylko raz bo ruchów dziecka nie miałam, dopiero teraz 25 czerwca będę miała przed CC o ile wytrzymam do tego czasu... Musisz myśleć pozytywnie Kochana. Rozumiem Cie bardzo dobrze bo też martwie się o zdrowie Lilki ponieważ mamy 2 zespoły downa w rodzinie po mojej i męża stronie... im bliżej porodu tym bardziej się boje i sama się nakręcam na stres i nerwy.Główka do góry:-) Staś będzie dużym silnym i zdrowym chłopcem a Ty najszczęśliwszą Mamusiom na świecie :-)
 
Dzięki Kochane staram się trzymać i pojedziemy na jakieś fajne zakupy pewnie zaraz. Może właśnie teraz powinnam trochę powyganiać Stasia, skoro może mu tam być już niedobrze u mnie?
Madzia ja nie mam zaplanowanej cc. Lekarz miał parcie na sn w moim przypadku. Nie wiem, co powie teraz.

Martwię się moim ojcem, który jest 2,5 roku po operacji bypassów (byłam z nim w Katowicach wtedy). Moja mama go niszczy, jak wszystkich dookoła.

Wydrusia to prawda. Na męża mogę liczyć, choć ostatnio jest baaardzo nerwowy. Tylko wiesz - przykro mi, że moja własna mama zawsze mnie opuszcza w takich momentach.
A wiesz - siostra mojego męża ma zespół Downa. A Łukaszek urodził się zdrowy. Nie martw się. Myślę, że usg genetyczne wychwyciłoby np. brak kości nosowej.
 
Ostatnia edycja:
Magia - nie denerwuj się, spróbuj myśleć pozytywnie - wierzę, że to działa. Na pewno wszystko jest dobrze. Jutro lekarz powie co i jak, najwyżej szybciej przytulisz Stasia :)

Co do snów - śniło mi się dziś, że urodziłam w domu dużego chłopczyka. Trwało to może z 5 minut - nie zdążyłam do szpitala. Jakbym kichnęła i już było po wszystkim :) Potem stałam przed szafką i strasznie długo się zastanawiałam w co synka ubrać hehe. Może miało to znaczyć, że powinnam już dopakować torbę do szpitala (wybrać ciuszki dla dziecka).
Ale takim porodem to bym nie pogardziła hehe.
A mężowi się śniło, że lekarz podczas mojego porodu zjadł mu wszystkie ciasteczka hehe.
 
reklama
Dzień dobry Baloniki i rozpakowane Mamusie;)

Wstałam 45 minutek temu, dostałam śniadano do łóżka i jestem zadowolona;) U mnie dzisiaj, jak zwykle w niedzielę, Dzień Misia, leżymy w łóżeczku i się tulimy, ale grzecznie;)

Mailuj, spiłaś baby i do domu spać, hehe;) Super, że się dobrze bawiłaś!

Sestinko, no sen pierwsza klasa;))

Magia, tulę mocno…

Konwalianko, 18?! I miałaś czym siusiać przez te wszystkie razy? ;)

Corin, upojnej przygody erotycznej;)

Margeritko, oni na tym ip są tam od tego, żeby wszystko sprawdzić i Cię uspokoić, jeśli się martwisz, to śmigaj kochana.

Balkan,j a się boję pierwszej nocy sam na sam z malutkim, tak sobie jakoś uroiłam, że nie ogarnę…

Wydrussia, no wreszcie brzmisz w postach jak Ty, wesoła i pełna optymizmu:)))

Wisieńko, wyciszyłaś skurcze adrenalinką;)

Kociatko, pan Psotnik też uparcie czeka na 37 tc;)

Niczko, ja mam podobnie, Marcin mnie całą noc przykrywał, bo się bał, że zmarznę, a ja całą noc walczyłam z tą cholerną kołdrą;)

Maqnio, Ty jutro jedziesz do szpitala?

MADZIA, Marzenka, Miczka, Heledorka, witajcie!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry