Hej kochane!
Ostatnio nie za czesto tu zagladam, tzn staram sie byc na biezaco, zeby zobaczyc jak tam sie rodza nasze lipcowe pociechy... I widze z radoscia ze grono maluszkow wzrasta, super!!
Jakos tak chyba staram sie ostatnio wylaczyc i wyciszyc, delektuje sie ostatnimi tygodniami (dniami...?) ciazy, no i chce dedykowac wiecej czasu mezulkowi, coby sie nie czul zapomniany (a slyszalam ze faceci po urodzeniu maja okres zazdrosci o dzieciaczka, ze skupiamy sie tylko na malenstwie i swiata poza nim nie widzimy...cos w tym jest)
U mnie wszystko ok, ostatnio tez mnie pobolewa brzuchol ale chyba to jeszcze nie na porod... Ubranka przygotowane (mase tego mam!), lozeczko skladamy w ten weekend, torba szpitalna spakowana... Upaly makabryczne, nie polecam Madrytu w lato!
No, ciekawa jestem ktory maluszek sie pojawi jako nastepny! Do ulsyszenia!