Orchi tak tak, troszke babke zatkało:-) i dobrze, bo jak slysze te wszystkie madrosci to juz mi niedobrze!
Pippi moj maz tez od poniedzialku ma urlop... I nie wiem czy sie cieszyc czy nie. Fajnie ze bedzie z kim pogadac (i poklocic sie napewno tez
) ale tez sie boje ze urodze po terminie, jego 2 tyg urlopu szybko mina i zostane sama z kilku dniowym dzieckiem... zobaczymy jak bedzie tak bedzie i juz.
Pippi moj maz tez od poniedzialku ma urlop... I nie wiem czy sie cieszyc czy nie. Fajnie ze bedzie z kim pogadac (i poklocic sie napewno tez

ani tuz po niej gdy przenosza na sale obserwacyjna, czyli dobre kilka godzin bez kogokolwiek przy boku zeby mogl wesprzec. Dziecko tez zabieraja na 4,5 h do momentu kiedy anestezja przestaje dzialac , czyli ostatecznie wychodzi na to ze ani partnera ani dziecka przez kilka h sie nie widzi. Jak dla mnie paranoja!! od dnia USG czyli 20.06 jestem cala w nerwach o ta cesarke, w polce chyba jest dopuszczony partner na sale operacyjna???
