Cześć
Ja mam dziś mega nerwa, na wszystko..........
margerita - karmisz, więc pijesz pewnie dużo.....Gotowane jabłka? Takie uprażone? W końcu błonnik. Kasza? Pełnoziarniste pieczywo? Po śliwkach mała może mieć rozwolnienie. Proponowałabym czopek glicerynowy, lewatywa pomoże, ale co później? Znów jelita będą puste i problem powróci. Może poradź się położnej środowiskowej?
dodi - no...to sobie możemy podać ręce....mnie tak moja mama doprowadza dziś do szału.....Na dodatek Maja wciąż chora i nie mogę nawet wyjść na spacer - gorączka 38st po podaniu leków. Zwariuję..............
kociatka - eee.....głupoty sobie wkręcasz ;-) Moja szyjka też nieelastyczna i jeśli jednak mała sie odwróci, to na pewno przenoszę. Widzisz - maluszkom bardzo dobrze u nas! Termin masz za tydzień, to za max 2 tyg dziecię będzie już Wami!!
Pippi - jeśli ma za zadanie przygotowac szyjkę, uelastycznić ją, to jest rewelacyjna.....Bo jak widzisz, właśnie z tym mamy największy problem. Właśnie żeby szyjka sie ruszyła.....wiem coś o tym, bo mój pierwszy poród trwał cały weekend. W piątek rano szyjka twarda, niegotowa, niedojrzała, a jak zaczęła dawać czadu, to skurcze nie ustały do poniedziałku 10:45, aż Majka sie urodziła.