reklama

Lipiec 2011

Kkasiulka, pamietasz moze od ktorego tyg mniej wiecej dzieci zaczynaja wiecej czuwac? Ewa ma w ciagu doby 3 przerwy w spaniu: od 8.30 do 9.00-9.20, od 18.30 - 20.00/ 20.30 i niestety w nocy od 1 do 2 reszte czasu przesypia. Budzi sie co 3-3,5 godz na jedzenie i tyle.

No i myślę, że tyle jej wystarczy....To i tak sporo, Mila jeszcze prawie cały czas śpi. Z dnia na dzień będzie czuwać więcej, wydaje mi się, że ten pierwszy miesiąc tak właśnie będzie wyglądał.
 
reklama
Corin moj tak spal pzez pierwsze 2 tyg a od 2 spi dziennie tak 5 godz i to na spacerach:tak:
Maqnio wytrwalosci zycze;*
Kkasiulka cycem ale on wisi caly dzien i polzna twierdzi ze za duzo je, kazlala przepajac. Wiem ze moze uczulac ale malemu nic nie jest...
Marzenka tak samo mowily plozne w szpitalu
Danuska moj zaczynal tak jak Twoja i mu zostalo...
 
Skoro cycem, to nie widzę powodu, żeby dopajać, Przecież pokarm to dla małego człowieczka wszystko, czego potrzebuje..... I mały nie usjarża się na ból brzuszka? To bez sensu Ci ta połozna powiedziała....przecież wszędzie trąbią, żeby podawać pierś i tyle.....
No zobaczcie - ile osób, tyle zdań. Jak taka mama ma nie zgłupieć????
 
Anulko mówie to tylko z doswiadczenia tym razem nie pozwole sobie zeby maluszek mna zadził bo ma kaprys i tak chce nic z tego , juz ja wyczułam kiedy jej cos jest a kiedy sobie kweka bo kweka botakie ma kaprycho , ona płacze a ja nad nia nie stoje podam smoczka i odchodze jak nie pomaga to popłacze mocniej wtedy zas podejde podam smoczka a kreci nerwowo gława jak by szukała jedzenia a to odkładam i za chwilke zas podaje do upadłego i to ja wygrywam nie ona
 
Kkasiulka dzieki,widzisz juz sama nie wiem kogo sluchac, maly ma kolki podobno takie dzieci nie powinny jesc czesciej niz co 1,5 godz bo poprzednie mleczko sie nie strawilo a on ciagle wisi na cycu:eek:
Marzenka mi w szpitalu tak radzily, tez staralam sie tak robic ale moj mi jeczal ze dziecko placze a teraz sama juz nie potrafie wytrwac w swoim postanowieniu...
 
Marzena - niby rozumiem co chcesz osiągnąć, ale makie maluchy nie są jeszcze na tyle perfidne, żeby nami manipulować....Powiedziałabym raczej, że na tyle malutkie, że bardzo potrzebują naszej bliskości, odgłosu bicia serca, ciepła. Czuły to 9 miesiący, nagle zostało im to zabrane, maluszek kompletnie nie rozumie dlaczego, w mamusi szuka oparcia i bezpieczeństwa. Oczywiście jesteśmy też żonami, kucharkami i praczkami, więc czasem siłą rzeczy maluszek czasami musi poczekać na swoją kolej, ale nie sądzę, żeby dzieciaki toczyły tu z nami jakąś wojnę.

edit

Anula - a najada się? Dobrze go przystawiasz? Mila tak miała przez kilka dni w szpitalu, niby cały czas na cycu, a nic nie zjadała (była ważona). Miała zły odruch ssania, ona tylko ciągnęła cyca, a nie połykała nic. Połykanie słychać, takie stękanie. Jeśli tylko wisi na cycu i trzyma go w buzi, to po prostu chce się przytulać, jak ssie to faktycznie obżarciuch......;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja tez nie potrafie zostawic dziecka zeby usnelo zmeczone placzem. Insza inszosc ze my bez smoka jestesmy ;-) i kiedy mloda sobie kwili to nawet nie podchodze, ona sobie lezy i "gada" do siebie. Kiedy ma dosc glosno krzyczy, ale nie placze. Ewa krzyknie raz i jest cichutko, jak nie przychodze, znow krzyknie. Wtedy biore ja na rece, a ona sie wtula tak mocno jak to tylko mozliwe :-)

Po nakarmieniu stosuje ta sama zasade. Najpierw trzymam ja do odbicia. Bywa ze wtedy zaczyna juz przysypiac i wtedy nie ma problemu, odkladam ja i spi. Ale czasem odkladam ja a ona ma oczy jak 5 zl. Wtedy puszczam jej karuzelke (tylko melodyjke) i ona lezy sobi e i "gada" jesli krzyknie kilka razy biore na rece, przytulam chwile i znow odkladam. Efekt jest taki ze zasypia sama w lozeczku :-)
 
Kkasiulka prawie caly czas je, odbija mu sie nawet w trakcie i zaczyna znowu ciagnac. Gdy wychodzilismy ze szpitala wazyl 3540 a po 4 dniach 3750 wiec chyba sie najada, juz nie wiem co robic, nie przepajac?
 
Kkasiulka prawie caly czas je, odbija mu sie nawet w trakcie i zaczyna znowu ciagnac. Gdy wychodzilismy ze szpitala wazyl 3540 a po 4 dniach 3750 wiec chyba sie najada, juz nie wiem co robic, nie przepajac?

Uważam, że nie ma sensu - po co pokazywać butelkę? Z butli od razu leci, z piersi nie, trzeba się napracować, żeby mleczko poleciało. Nie chce Ci kazać cokolwiek robić, moim zdaniem nie potrzeba podawać picia. A jak ma kolki - kładź na brzuchu, niech bączki puszcza. Maja (3 lata temu) miała podawaną wodę koperkową i Espumisan - ale to za radą lekarza. Ciężkie jest życie mamy...........

Lecę pod prysznic, padam już, spokojnej nocy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry