Taki właśnie jest nasz kościół. Dziecko ma ponosić konsekwencję działań rodziców. A jakbyś była samotną matką, albo była po rozwodzie i nie moglibyście wziąć kościelnego, to też by dziecka nie ochrzcił? co za baran. Przepraszam, ale takie jest moje zdanie na temat tych wszystkich klechów, którzy w ten sposób reagują. My w ogóle nie mamy ślubu, i nam robili problemy jak brat mojego K brał ślub kościelny i poprosili nas na świadków. Świadek nawet na ślubie kościelnym jest postacią świecką/cywilną, mogłabym wyznawać buddyzm i nie ma takiego prawa kościelnego katolickiego że nie mogę być świadkiem. A ksiądz miał focha. Obrażony był, bo nie mógł nic zrobić, ale chodził wkurwiony. I jeszcze o to że ja nie mam bierzmowania była afera. A wiecie jaka była jego propozycja? żebym przyszła, zapłaciła i on mi wystawi papierek że mam bierzmowanie!!!! To gdzie tu uczciwość i wiara? Sam chciał mi "sprzedać" sakrament. I gdyby sprzedał, to byłoby już ok? Coś okropnego. Sama z szacunku do wiary, do ludzi głęboko wierzących i do kościoła katolickiego, nie zgodziłam się na taki przekręt. Jak będę miała potrzebę duchową to sobie zrobię bierzmowanie. To nawet na ślubie się na nas nie spojrzał, taki sfoszony był.
to pożyczyć chyba trzeba hehe
zaraz doczytam co naprodukowałyście. Ja oświadczam,że od dziś wracam... mąz pojechał...komputer w koncu naprawiony więc nie ma na co czekać