Kurka, jednak mam dylemat. Szczepić Stasia jutro czy nie? Ma taki spory katar, ale gdzieś tak głęboko, gęsty. Nie ma gorączki, nie wygląda na chorego. Małż urlop wziął już na jutro, a ja nie wiem. Nasz pediatra jest taki olewczy trochę i dopóki naprawdę orkiestra nie gra w płucach to wszystkie dzieci szczepi. A my mamy drugą dawkę hexa i rota i trochę się obawiam czy to małemu nie odbije się na zdrowiu. Co byście zrobiły?