Basieniak, ja nie będę zmieniać, zostawie tak, jak jest z tego samego powodu, co
Miczka, kąpiel, później jedzenie=długi sen
Jutro jest dzień chłopaka, a mój mąż razem ze mną jest na diecie, więc, ja głupia, stwierdziłam, że zrobię mu ,,dobrze" i zabrałam się za dietetyczne czekoladki i tak się przy nich nabawiłam, że już na samą myśl o nich mi niedobrze... Zawsze mam ,,mądre" pomysły, wrr... A mój malutki mężczyzna dostanie zestaw gryzaków i maskotkę-grzechotkę
Magia, a Łukaszek zajmuje się Stasiem? Mój braciszek, to siedzi przy łóżeczku 2 godziny i opowiada Dawidkowi co robił w szkole, na treningu, później mu śpiewa, a jak już mały zaczyna piszczeć, to mu wpycha gryzak do buzi i znowu ,,se gadają", hehe

nie mogę się na nich napatrzeć wtedy

A co do szczepienia, to nasza pediatra powiedziała, że lepiej zaszczepić tydzień później, niż zaserwować maluchowi dodatkowe dolegliwości, jeśli i tak już się męczy przy chorobie.