Tak jak pisałam, wybudziłam małego przed 12 i po chwili wybrzydzania i prężenia się dziecko jadło prawie 20 minut!!!!No nie mówię ze cały czas ciągnąl, bo troszkę się leniwił ale wiem ze sobie pojadł. i spał grzecznie przez prawie 3 godziny. a teraz znów bez rewelacji- jadł z 5 minut i znów fochy.... dałąm espumisan, bobodent na dziąsełka i dzióbeczek spi. dziewczyny o jakim skoku piszecie? bo wstyd się przyznac, ale nie wiem.... Słyszałam ze przychodzi taki czas, ze dziecię potrzebuje bardzo często jeść, ale moj maluch raczej mało je. tylko w nocy tak dzis szalał.
Któras z was pisała, że nie robi kupy fifek bo byc może cos zjadłam...nie, nie, my już tak mamy okolo 3-4 tyg, ze kupa tylko i wyłącznie po czopku.
Margerita, no urzędy takie są, nikogo nie obchodzi twoja indywidualna sytuacja.
Kochane co jecie z owocków? bo tyle wszedzie piszą zeby jesc owocki i warzywa w trakcie karmienia, a jednoczesnie ze tego nie wolno, to uczula, to cos tam.... Bo ja djadłam tylko banany, ale jak się pojawiły kłopoty z kupą to odrzuciłam. a zjadłąbym chętnie jakies witaminki.
Konwalianko, no to faktycznie, pozazdroscic tylko tego wyjazdu....