Corin, no mi nic nie mowią te wyniki. a lekarze tylko ręce zacierają, gdzie by tu grosza wyrwac.
Jaki miałąs skok na mysli? ależ ty jestes kobieto zorganizowana, ja dzis tylko zrobiłam sos do obiadu, buraki ze słoika i nastawiłąm jedno pranie. zakupy w moim przypadku wogóle nie wchodzą w grę.... jesli chodzi o uchynięcie to podobno lekarze nie wierzą w takie zjawisko, mowią ze cos takiego nie istnieje. ale wiele słyszałam ze uchynięte dzieci po wizycie u znachora masażysty znów funkcjonują normalnie. u mojej siostry tak włąsnie było. uchynięcie to stan, kiedy dziecko płacze, kręci się zanosi się płaczem, jest marudne nie je a po zbadaniu przez lekarza nic nie wynika, tzn ze dziecko jest zdrowe. uchynięcie może powstac na skutek nieprawidłowego przytrzymania głowki dziecka albo jakies skrzywienie go. ja tak to rozumiem.ale nie wiem czy to samo oznacza p[rzełamany