basieniak
Fanka BB :)
Wisienka już się oswoiłam z tym, że ona po prostu taka delikatna jest i tyle. Ja dużo cięższa nie byłam... No i zrezygnowałam już z dodatkowego budzenia bo strasznie przykro było mi ją tak budzić i dodatkowo ledwo co jadła a tak jak wstaje kiedy potrzebuje to widzę, że więcej je więc już tak zostawiam. Dostałam wagę od męża znajomego i ważę ją co tydzień. Jak znowu będzie jakaś drastyczna różnica to zacznę ją budzić a tak niech sobie śpi... W dzień prawie nie śpi to niech sobie nadrabia jak potrzebuje, bo chyba sama najlepiej wie co jej jest potrzebne... Ostatnio sciągnęłam w nocy 100ml mleka tak żeby tylko mnie przestały piersi boleć bo małą jeszcze spała. I dałam jej w dzień najpierw tą butlę a potem jeszcze zjadłą ode mnie. I pomyślałam, że skoro tyle zjada to częściej tak będę robić ale za to potem przez 4 godziny nie chciała jeść więc zrezygnowałam z pomysłu
No ale mogłaby trochę szybciej jeść jednak
U lekarza - niestety, tak jak myślałam - czeka nas rehabilitacja :-( lewa strona jest gorsza, są napięcia w mięśniach, co prawda nie są duże ale ćwiczyć trzeba. Mamy zaleconą Vojtę... a ja jak tylko o tym pomyślę, zaraz mam przed oczami ten filmik, który kiedyś tu któraś wrzucała :-( no ale trzeba to jakoś przejść, dla dobra Szymusia...


