Witajcie .
Podziwiam mamy zabkujacych maluchów, ze mają jeszcze czas na BB. Ja zanim sie ogarnę z obiadem, zakupami, sprzataniem, praniem i Milą w miedzyczasie a potem jeszcze z pomoca Mackowi w polskim jest wieczór , potem kąpanie , układanie spać i odpadam ze zmeczenia. Codziennie tez spacerujemy mimo pogody niefajnej. Nie wiem jak to robicie. Ja chyba musiałabym Milę trzymac w bujaku przed telewizorem żeby duzo sie udzielać. Ma teraz 2 krótkie drzemki od jakiegoś czasu i wtedy to zdąże czasem zerknąc co piszecie ale juz popisać nie.
U nas ząbkowanie dalej trwa nadal. Mila jest bardzo absorbująca ale nie płacze. Raczej krzyczy na nas i marudzi.
My kupujemy kulę do raczkowania Mili na Mikołaja. Nie ma jeszcze bo nie raczkuje i nie była jej potrzebna. Taką jak ma sestinka chyba.
Pozdrawiam mamy i dzieciaczki