reklama

Lipiec 2011

u mn ie wyjście jest możliwe np z koleżanką, bo na takie dłuższe wyjście tylko z mężem mogłabym małego zostawić... za jakiś czas się to zmieni ale na razie jest jak jest
 
reklama
asica.g ja mieszkam z rodzicami w jednym domu, tzn oni na górze my na dole, także zawsze jak gdzieś wychodzimy to moja mama chętnie zostaje ;) oby tylko Amcia była nakarmiona i jak coś butla zostawiona hehe
 
ja zostawiam Mateusza z moją Mama 2 - 3 razy w tyg, jak wychodzę na siłownie.... ale mieszcze sie między karmieniami....

a ja za to Teściową mam ok, choć wcoraj przyszła do Mateusza z czekoladowym mikołajem, po tym, jak przez kilka lat mówiliśmy, ze do nazego dziecka ze słodyczami wpuszczac nie będziemy - nie mówiac o tym, ze ani ja, ani tym bardziej Mateusz czekolady nie je..... ale taki już Jej urok.... :)
 
Dzieki dziewczyny.

Mam pytanie z innej beczki. Chcę na sobotę zrobić stroganowa, myslicie ze jak zrobię dziś, najpóźniej jutro to nic mu nie będzie? Wytrzyma do soboty? W sobotę schodzą się goście, do południa nie będę miała czasu, w piątek będą koleżanki Agnieszki, więc gotowanie też odpada. Jak myślicie? A może lepiej podać coś innego? Tylko co? :confused:

Och, jak ja nie lubię takich imprez, strasznie mnie stresują zawsze...
 
Hej, witajcie,

przejrzalam tylko pobieżnie co u Was. Maja ma okropny katar i siedzi w domu, więc głównie się bawię ;-)

Corin - oby szwagier nie cierpiał, bo już wiadomo z tego co piszesz, że ratunku nie ma. Trzymajcie się

Konwalijka - no....kretynka, jak jedna z dziewczyn napisała. Na mnie sa obrażone obie babcie, teściowa nie, bo jej nie ma (jest w Londynie), ale obie babcie Marcina uważają mnie za przewrażliwioną idiotkę. Maja miała uczulenie na mleko, jabłko, mąkę pszenną i żytnią - czyli coś, co uważają za świetne produkty dla dzieci. W marcu miałam akcję jak mi zaczęła puchnąć po sezamie - więc zero orzechów. Potem byłyśmy u babci a ona wtyka mojemu dziecku M&Msy z orzechami, słodycze, czekoladę - wie, że ja jej nie pozwalam. "AA...co tam! To tylko dziecko, niech trochę zje!" Jak się wkurzyłam, to powiedziałam, że jak jej da te cholerne M&Msy, to karetkę będzie musiała wzywać, bo ostatnio po alergenach puchła i miała kłopoty z oddychaniem. Zrobiła wielkie oczy :szok: trochę się przestraszyła i odpuściła, ale za moimi plecami popukała się w czoło. Druga babcia to typ "jedz!!!", byle dużo. A Maja mało co mogła jeść, mało co lubiła, a babcia, którą widzi od czasu do czasu to w zasadzie obca osoba. A ta jej wtyka żarcie, chce ją brać na ręce, mała chciała pić herbatę sama, łyżeczką, co w domu jej pozwalam, ale wiem, że cała się pozalewa, tam nie pozwoliłam. A ona do mnie: "To ty jej nawet herbaty nie dajesz?!!?!?!" Ło żesz do jasnej cholery............:angry::angry::angry::angry::angry::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Ja Wojtka zostawiam zawsze po karmieniu bo cyca raczej nie zostawie:-D raz się zdarzyło że zostawiłam go z mamą i zupką i jakoś przetrwał:-D
drugie dziecko juz łatwiej zostawiać, jak Gabrys był mały to ja najlepiej wiedziałam co jest dla niego dobre, najlepiej karmiłam, przewijałam, kołysałam:-D
 
reklama
Joannach - ja mieszkam w jednym mieszkaniu z tatą i siostrą, moja mama zmarła w tamtym roku, mój tata na razie nie zostanie z małym po 1 pracuje, po 2 przez tą szynę małego ma opory bo słabo widzi i się boi. Siostra ma prawie 2 letniego synka i zostawić ja z dwoma na dłużej nie ma szans J jak mam skoczyć do lekarza czy sklepu to nie ma sprawy. A co do zostawienia małego z teściową to jeszcze do tego nie dorosłam! Raz jak poszłam do dentysty to młody został z siorką a była pora karmienia i mimo, że ona ma malucha to zastanawiałam się jak ona mu butle da! Na pewno źle! Głpia jestem, he he
Kkasiulka - jeny, co za babki K
Corin – kombinuj coś innego ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry