reklama

Lipiec 2011

Psotka ja daje jeszcze Klaudi na spaniu ok 23 jesc i spi do rana spokojnie , jak zje to jak neptyk do odpicia potrzymam i ona spi na rekach , ona kocha spac i wtedy spokojnie jest najedzona do rana , a rano nie zawsze chce wypic mleczko , cos pociumka ale nie za duzo , wogóle ona je mało najwiecej 120 ml mleczka a czasem i to nie wypije , dba dziewczynka o linie , ale widocznie jej tyle starcza
 
reklama
Asica, będzie wszystko dobrze, kciuki bb ciotek działają cuda, coś o tym wiem;) Buziaki dla Was!

Marzenko, Dawidek pije tylko mleczko, wypija 150 ml 5-6 razy na dobę.
 
Psotka twój lekarz ma rację że trzeba codziennie z dzieckiem wychodzić na dwór. Ja bardzo bym chciała chodzic na długie spacery, ale Majeczka moja nie lubi być w wózku więc bardzo często jest na rączkach i nie mam jak jej porządnie ochronić przed wiatrem lub deszczem. Czasem jak zaśnie w wózku to spacerujemy do tej pory aż się wybudzi. Niestety rzadko to się zdarza. Moja sąsiadka mówi że gdyby ona miała takie "niewózkowe" dziecko to w ogóle by nie chodziła na spacery. A ja jak głupia zawsze biore wózek z nadzieją że dziś sie uda, a potem ide jak wielbłąd obładowana, Majka na rekach a wózek przed sobą.
 
psotka - ja też wproadzam pomału jedząnko ale okazuje się że też nie ogarniam ;-) aaaaaaaa młodemu wczoraj w końcu posmakowały chrupki kukurydziane :-D ze trzy zjadł! Mały siostry go karmił a młody mu z ręki wyrywał :szok:

elżbieta to dobrym rozwiązaniem byłoby nosidełko :)
 
Psotka ja po ostatniej histori co miałam z klaudia boje sie jej nawet kaszki dawac tylko mleczko , i picie ale i owoca jej zawsze dam jakiegos wczoraj np banana zjadła dosc duzo , tylko daje jej jak sie wybudzi po południu ok 14 jak ona siedzi i mam ja cały czas potem na oku , a mleczka to 120 najwiecej i to wieczorem po kapaniu i na spaniu , ona jak nie chce pic mleczka to jezyczkiem wypluwa smoczka nie daje jej wiecej bo lekarz mi powiedział ze wtedy mam juz jej nie dawac bo moge przekarmic . dziecko wie ile potrzebuje i tego sie trzymam
 
mam chwile bo ewa cyca ;-)

obiad opanowany ;-)

psota, ja nie wychodze bo u nas poprostu tak wieje ze ciezko pion utrzymac. przy lekkim wietrze tez chodzimy :-) upieklam mega czekoladowe ciasto, mmmm, pycha i jablecznik To juz wlasciwie jest gotowe, jeszcze tort muszer ozdobic, posprzatac i wykapac sie, czas mi sie kurczy :/ Ewa konczy pic, przewine ja i wpakuje do chusty. moze uda sie jakos popchnac robote :baffled:
 
Asica w chuście też za bardzo nie lubi, a nosidła nie mam. Poza tym jakoś w zimę to nie wyobrażam sobie noszenia dziecka w nosidle. mam wrażenie ze marzłaby w nóżki. A może się mylę.
 
Marzena ja swojemu wczoraj dalam banana i smakowac mu smakowal ale wszstko po troszke zwymiotowal:baffled:
elzbieta pakujesz dziecko w cepły kombinezon i napewn nie zmarznie;-)
corin jestes normalni mega zorganizowana, podziwiam:tak:

oho cos brzydko pachnie.....i poooszzzłoooooooooo;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry