reklama

Lipiec 2011

I ja witam w Nowym Roku:)
my obejrzeliśmy film, padłam na drugim ale Liwka się obudziła na cyca po 23 więc o 00.00 daliśmy sobie z M buziaczka i poszłam dalej spać
p.gif
laugh.gif

Liwka się obudziła najpierw po 6 ale uśpiłam i wstała po 7
sorry2.gif
a zaraz po niej Kuba.
Liwka się obraca na brzuszek od jakiś 3 tygodni ale tylko przez lewe ramię, na plecki z powrotem jeszcze nie umie:happy2:
Mateuszkowa super że z M wszystko wyjaśnione, podstawa to rozmowa:tak:oj czy ja kiedyś doczekam 12 godzin snu:cool2:
malami super że zupka przyjęta:happy2:
Margerita:szok: ja bym sprawdzała czy moje dzieci oddychają jakby tyle spały:-D:-D
Właśnie wróciliśmy ze spaceru, u nas 0st ale śladu po śniegu nie ma, Kuba jechał na biegaczu
laugh.gif
miejscami podmarznięte kałuże i oszronione trawy a młody rowerem pomykał, wszyscy się obracali
sorry2.gif
zaraz pomidorówkę grzeję i idziemy wszyscy spać:) mam nadzieję, że wszyscy:)
miłego dnia!
 
reklama
Mateuszkowa widzę rozpoczynacie Nowy Rok pozytywnie.Oby tak dalej ;)

U Nas wczoraj też najgorzej nie było,o 23:30 Dorian się obudził,ale leżał grzecznie w łóżeczku na brzuszku i gadał :) Chwilę przed północą wzięłam go na ręce - no bo skoro nie spał to niech też widzi i tak nic nie kuma,ale przynajmniej rodzice mieli radoszkę :)
 
Hej Słonca!!!

Najlepsze życzenia Noworoczne Kochane!!!

100 lat mnie tu nie było...

U nas skok sie klania, bo Rozia jest po prostu masakrycznie marudna. Trzeba zacisnac zabki i przetrwac. Spacer noworoczny zaliczony, teraz terrorystka spi a mamcia sie relaksuje..miłego dnia!!!!
 
Witam, witam.
U nas maruda nie do przejścia. już ledwo żyję.
Wczoraj męczył się do 22.00 bo zasnąć nie mógł. Potem ja zasnąc nie mogłam. o 24.00 troche małego petardy wybudziły. w sumie poszliśmy spać po 1 i od 5 już na nogach. Mam nadzieję, że to marudzenie to efekt skoku i szybko minie, bo całe dnie są koszmarne. Najgorsze to, że n ie wiem jak mu pomóc
 
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :-) U nas też spokojnie i leniwie. Ewa wczoraj walczyła do 22, aż w końcu padła. Obudziła się dopiero koło 4 a potem o 7 :-) Chyba wrócił mój aniołek.
Wczoraj udało się jej usiąść z leżenia, ale tylko raz. Więcej tego wyczyny nie powtórzyła.
Z zęba jednak chyba nici. Dziś już nic na dziąsełkach nie widać. Postanowiłam, że nie będę jej tam więcej zaglądać, dam się zaskoczyć ;-)
 
hej w 2012
maly wczoraj wojowaldo 21, potem pobodka po 22. przepsal petardy ale juz od 1 byl gotowy do zabawy i padl o 3. ale juz o 7 pobodka i poszedl spac dopiero o 12. ja stawiam na skok. a i zaczyna sie interesowac stopkami, narazie wiecej siega kolan, ale odczasu do czasu stopki tez lapie.
mateuszkowa fajnie ze z M wyjasniliscie.
asica, maqnio oby ten skok sie jak naszybciej skonczyl
kicrym fajny ten spacer z maluchami
margeirta,malamii,corin agimar buziam

jeszcze raz wszystkiego dobrego
 
i ja się witam w Nowym Roku...
u nas nadal masakra ze spaniem.. w nocy kilka pobudek (21 - z płaczem, 23, 1.30 - zabawa do 2.30 i o 7 pobudka, którą mama ciagneła do 8 rano); petard nie słyszał.. za to mały sąsiadów darł się w niebogłosy.. a że sąsiedzi u nas byli, to gdy Samuel nie chciał usnąć, to i do nas przyszedł..więc Tymek mu chyba pozazdrościł i dołączył do niego na 30 min..

ja już nie wiem co jest mojemu dziecku.. skok z zębami jakiś.. chce w to wierzyć, bo inaczej się załamie.. tak ładnie zasypiał w łóżeczku.. do swojego łóżka brałam go ok. 24-1 w nocy a teraz już od 21 z nami, jak dobrze wogóle pojdzie, że uśnie.. dzisiaj 40 min usypiania pionowo, 30 prób odłożenia małego do łożeczka.. i nie udalo się.. ze zmęczenia usnął w momencie podniesienia.. no i nadal nie daje się odlożyc.. jestem podłamana.. do tego te cholerne zęby!!!!!!

miłego popołudnia i wieczoru
 
Konwalianko, glowa do gory! To pewnie jakis skok. U nas było posobnie: Mateusz ladnie zasypial w swoim lozeczku a przez ostatnie 2 tyg było jedno wielkie darcie jak kladlismy go spac xarowno W dzien jak i w nocy. A od wczoraj nagla poprawa: zasypia sam bez placzu. A od jakichs 3-s dni przewraca się na boki i z plecow na brzuszek. Wiec obstawiam skok ;)
 
reklama
silwia:*
konwalianko tule cie kochana, słuchaj a moze tymek po prostu bardzo boi sie spania w łóżeczku? czytalam w ksiazce tracy hogg o takich dzieciaczkach, moze po prostu źle sobie łózeczko kojarzy, boi sie, czuje sie tam samotny, wiem ze to smiesznie brzmi, ale sprobuj moze o tym poczytac, tracy dokąldnie pisze w ksiazce jak przezwyciezyc u dziecka strach przed łózeczkiem, moze tymus po prostu nie czuje sie w łózeczku bezpiecznie i potrzebuje bliskosci? sciskam:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry