Ok Orchidea, złamałaś mnie. O ile ziemniaka przypalonego bym wciągneła, tak już ucha od garnka to nie dam rady, no chyba że emaliowany :-)
Na kapustę to ja zawsze, zresztą z jednego klubu jesetśmy
I kurczaczkiem nie pogardzę.
A u mnie dziś znów spaghetti z oliwkami i czosnkiem. No zakochałam się w tym żarciu!
Na kapustę to ja zawsze, zresztą z jednego klubu jesetśmy
A u mnie dziś znów spaghetti z oliwkami i czosnkiem. No zakochałam się w tym żarciu!
a na dodatek u lekarza w gabinecie zaczęło mi burczeć w brzuchu haha dobrze,że już mam to za sobą ufff ślimakowa ucho od garnka siakieś takie plastikowe czy co to jest nie mam pojęcia
no to ja z doskoku będę bo meczyk się zaczyna 